głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika ridiculusness

 Muszę ci to powiedzieć.... Bo ja Cię... Ja też Cię kocham. Nie  nie. Chciałem cię przeprosić za ten pocałunek który nie miał dla mnie żadnego znaczenia.  esperer

esperer dodano: 7 października 2011

-Muszę ci to powiedzieć.... Bo ja Cię...-Ja też Cię kocham.-Nie, nie. Chciałem cię przeprosić za ten pocałunek,który nie miał dla mnie żadnego znaczenia. /esperer

to moje jest. teksty esperer dodał komentarz: to moje jest. do wpisu 6 października 2011
 cz.2  Kątek oka zerknęłam na Niego z przepraszającym wyrazem twarzy i posłałam mu subtelny uśmiech. Rozmawiasz z nim  widzisz go. Jej głos był nienaturalnie wysoki i dopiero teraz usłyszałam ten strach którym nasączone było każde słowo. Córeczko  jego nie ma. Umarł. Byliśmy na pogrzebie  pamiętasz? Nie możesz ciągle przed tym uciekać. Uniosłam w szczerym zdumieniu brwi i aby pokazać  że się myli sięgnęłam ręką po jego dłoń  ale natrafiłam na pustkę i odwróciłam się w tamtym kierunku. Nic. Ściana  pościel  powietrze nasączone stratą. Wybuchnęłam płaczem  dusiłam się łzami  a mama kołysała mnie w takt mojego szlochu. Nie potrafiłam pozwolić mu odejść  nie umiałam się z nim pożegnać  tak naprawdę  na zawsze  bezpowrotnie. Łapałam wspomnienia jak tlen i żyłam nimi w przeszłości. Z jego śmiercią czas się dla mnie zatrzymał  świat tak potwornie biegł naprzód  a ja nie nadążałam.  esperer

esperer dodano: 5 października 2011

[cz.2] Kątek oka zerknęłam na Niego z przepraszającym wyrazem twarzy i posłałam mu subtelny uśmiech.-Rozmawiasz z nim, widzisz go.-Jej głos był nienaturalnie wysoki i dopiero teraz usłyszałam ten strach,którym nasączone było każde słowo.-Córeczko, jego nie ma. Umarł. Byliśmy na pogrzebie, pamiętasz? Nie możesz ciągle przed tym uciekać.-Uniosłam w szczerym zdumieniu brwi i aby pokazać, że się myli sięgnęłam ręką po jego dłoń, ale natrafiłam na pustkę i odwróciłam się w tamtym kierunku. Nic. Ściana, pościel, powietrze nasączone stratą. Wybuchnęłam płaczem, dusiłam się łzami, a mama kołysała mnie w takt mojego szlochu. Nie potrafiłam pozwolić mu odejść, nie umiałam się z nim pożegnać, tak naprawdę, na zawsze, bezpowrotnie. Łapałam wspomnienia jak tlen i żyłam nimi w przeszłości. Z jego śmiercią czas się dla mnie zatrzymał, świat tak potwornie biegł naprzód, a ja nie nadążałam. /esperer

 cz.1  Usiadłam na łóżku i obejmując jego dłoń przyłożyłam ją do swego policzka. Zaczerpnęłam powietrza i zaczęłam opowiadać mu co u mnie. Jak sobie radzę w szkole  jak dogaduję się z bratem  jak bardzo nienawidzę moich fałszywych koleżanek. Nie było tematu którego nie chciałabym  z nim poruszyć  bo każdy wydawał się warty uwagi  chociaż on czasami przerywał mi pocałunkami i cichym śmiechem który mimo wszystko nadal zachęcał mnie do dalszej paplaniny. Nikt tak jak on nie szeptał  że jestem jego małą gadułą. Drzwi pokoju otworzyły się i stanęła w nich mama z dziwnym wyrazem twarzy  jakby się czegoś bała  może była smutna? Usiadła obok mnie i objęła ramieniem przytulając do siebie i gładząc delikatnie moje włosy. Drżała  płakała  wiedziałam to. Mamo  mamusiu  co się stało? Wychrypiałam  lekko zirytowana  że przerywa mi w spotkaniu z nim. Znowu to robisz kochanie. Odsunęłam się od niej na odległość ramion i spojrzałam zdziwiona oczekując wytłumaczenia.  esperer

esperer dodano: 5 października 2011

[cz.1] Usiadłam na łóżku i obejmując jego dłoń przyłożyłam ją do swego policzka. Zaczerpnęłam powietrza i zaczęłam opowiadać mu co u mnie. Jak sobie radzę w szkole, jak dogaduję się z bratem, jak bardzo nienawidzę moich fałszywych koleżanek. Nie było tematu,którego nie chciałabym z nim poruszyć, bo każdy wydawał się warty uwagi, chociaż on czasami przerywał mi pocałunkami i cichym śmiechem,który mimo wszystko nadal zachęcał mnie do dalszej paplaniny. Nikt tak jak on nie szeptał, że jestem jego małą gadułą. Drzwi pokoju otworzyły się i stanęła w nich mama z dziwnym wyrazem twarzy, jakby się czegoś bała, może była smutna? Usiadła obok mnie i objęła ramieniem przytulając do siebie i gładząc delikatnie moje włosy. Drżała, płakała, wiedziałam to.-Mamo, mamusiu, co się stało?-Wychrypiałam, lekko zirytowana, że przerywa mi w spotkaniu z nim.-Znowu to robisz kochanie.-Odsunęłam się od niej na odległość ramion i spojrzałam zdziwiona oczekując wytłumaczenia. /esperer

Twój język delikatnie trącający mój i słowa mamy  że takie zachowanie nie jest dla dziewczynki. Rodzice mówili jednak dużo... Że jak nie będę chodzić do kościoła Bozia mnie ukara  jak będę niegrzeczna święty Mikołaj nie da mi prezentu. Wujek wyszedł na spacer  a nie umarł. Ludzie nie umierają  ludzie idą do innego świata  ale nadal są obok nas. Po alkoholu i papierosach stanę się strasznym człowiekiem. Rodzice kłamią  krzywią nam spojrzenie na świat.  eseperer

esperer dodano: 5 października 2011

Twój język delikatnie trącający mój i słowa mamy, że takie zachowanie nie jest dla dziewczynki. Rodzice mówili jednak dużo... Że jak nie będę chodzić do kościoła Bozia mnie ukara, jak będę niegrzeczna święty Mikołaj nie da mi prezentu. Wujek wyszedł na spacer, a nie umarł. Ludzie nie umierają, ludzie idą do innego świata, ale nadal są obok nas. Po alkoholu i papierosach stanę się strasznym człowiekiem. Rodzice kłamią, krzywią nam spojrzenie na świat. /eseperer

W moich żyłach zamiast krwi płynie kawa która stawia na nogi fizycznie  bo psychicznie jestem wrakiem. esperer

esperer dodano: 4 października 2011

W moich żyłach zamiast krwi płynie kawa,która stawia na nogi fizycznie, bo psychicznie jestem wrakiem./esperer

Nie powiem  że boli. Przecież twierdziłam  że mam wyjebane  a zagryzanie wargi gdy ktoś wypowiadał jego imię to odruch bezwarunkowy.  esperer

esperer dodano: 3 października 2011

Nie powiem, że boli. Przecież twierdziłam, że mam wyjebane, a zagryzanie wargi gdy ktoś wypowiadał jego imię to odruch bezwarunkowy. /esperer

Każdy ma prawo zabijać się na swój sposób. Nic ci do tego czy zaczerpnę oddech następnego ranka. Nie powinno obchodzić cię to czy zdążyłam pożegnać się ze światem.  esperer

esperer dodano: 2 października 2011

Każdy ma prawo zabijać się na swój sposób. Nic ci do tego czy zaczerpnę oddech następnego ranka. Nie powinno obchodzić cię to czy zdążyłam pożegnać się ze światem. /esperer

Słyszę ich. Krzyczą na mnie  szarpią ciałem  zostawiają zadrapania na skórze i duszy. Czerpią siłę z moich łez i są zamknięci na mój stłumiony szloch. Krzyczą. Stoję  oddycham  płaczę. Stoję  oddycham cierpię. Mówią  że miłość nie jest dla mnie. Wrzeszczą  że jestem za młoda żeby umierać. Twierdzą  że ten obraz pustej dziewczyny nie powinien być moim odbiciem.  esperer

esperer dodano: 2 października 2011

Słyszę ich. Krzyczą na mnie, szarpią ciałem, zostawiają zadrapania na skórze i duszy. Czerpią siłę z moich łez i są zamknięci na mój stłumiony szloch. Krzyczą. Stoję, oddycham, płaczę. Stoję, oddycham cierpię. Mówią, że miłość nie jest dla mnie. Wrzeszczą, że jestem za młoda żeby umierać. Twierdzą, że ten obraz pustej dziewczyny nie powinien być moim odbiciem. /esperer

I stałam tam pośrodku wszystkiego  ale nie wołałam za nim. Z każdym krokiem spływała jedna łza  gdy zniknął za zakrętem zalałam się spazmatycznym szlochem. Potem znalazłam się w domu  a mama mówiła że złamane serce zawsze się zrasta.  esperer

esperer dodano: 2 października 2011

I stałam tam pośrodku wszystkiego, ale nie wołałam za nim. Z każdym krokiem spływała jedna łza, gdy zniknął za zakrętem zalałam się spazmatycznym szlochem. Potem znalazłam się w domu, a mama mówiła,że złamane serce zawsze się zrasta. /esperer

Może i nie wiedział ile łyżeczek cukru sypię do herbaty. Właściwie nigdy nie rozmawialiśmy o ulubionych filmach  kolorach  zabawach. Nie interesowało go to jakiej muzyki słucham  kim są moi znajomi i czy mam jakieś talenty. Generalnie pierdolił go fakt jaką mam piżamę i w jakiej pozycji lubię spać. Nie kupował mi słodyczy  bo nigdy nie zdążył zapytać jakie lubię i czy  w ogóle lubię. I mam to w dupie. Może i nie znał podstaw  ale zagłębił się dalej. Zapamiętał jak mówiłam  że kocham spacery w deszczu  że boję się burzy i znał moje myśli na pamięć. Wiedział też coś o czym inni nie mieli pojęcia. Nocami zrywałam z siebie wstyd  byłam tylko dla niego taka pozbawiona zahamowań. A wyryte miał w sercu  że kocham go jak żadnego na tym świecie. To mi wystarcza.  esperer

esperer dodano: 2 października 2011

Może i nie wiedział ile łyżeczek cukru sypię do herbaty. Właściwie nigdy nie rozmawialiśmy o ulubionych filmach, kolorach, zabawach. Nie interesowało go to jakiej muzyki słucham, kim są moi znajomi i czy mam jakieś talenty. Generalnie pierdolił go fakt jaką mam piżamę i w jakiej pozycji lubię spać. Nie kupował mi słodyczy, bo nigdy nie zdążył zapytać jakie lubię i czy w ogóle lubię. I mam to w dupie. Może i nie znał podstaw, ale zagłębił się dalej. Zapamiętał jak mówiłam, że kocham spacery w deszczu, że boję się burzy i znał moje myśli na pamięć. Wiedział też coś o czym inni nie mieli pojęcia. Nocami zrywałam z siebie wstyd, byłam tylko dla niego taka pozbawiona zahamowań. A wyryte miał w sercu, że kocham go jak żadnego na tym świecie. To mi wystarcza. /esperer

chcieć zapomnieć to tak jakby przygotowywać się na śmierć.  esperer

esperer dodano: 30 września 2011

chcieć zapomnieć to tak jakby przygotowywać się na śmierć. /esperer

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć