głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika remote

Witajce    Mam do Was małą prośbę  chodzi o wyrażenie własnej opinii    Mianowicie chciałabym przez te wakacje napisać bloga  aczkolwiek nie wiem w jakiej postaci. Taki jak poprzednie  jakiś pamiętnik  dziennik  może macie jakieś pomysły? Nie wiem też czy jest sens cokolwiek zaczynać. Czekam na Wasze zdanie

yezoo dodano: 3 lipca 2014

Witajce ;) Mam do Was małą prośbę, chodzi o wyrażenie własnej opinii ;) Mianowicie chciałabym przez te wakacje napisać bloga, aczkolwiek nie wiem w jakiej postaci. Taki jak poprzednie, jakiś pamiętnik, dziennik, może macie jakieś pomysły? Nie wiem też czy jest sens cokolwiek zaczynać. Czekam na Wasze zdanie ;)

Chciałabym spotkać Cię na ulicy i być zupełnie obojętna. Mieć pustkę w oczach i brak uśmiechu na ustach. Nie chcieć wyciągnąć ręki na przywitanie lub nie pragnąć rzucić Ci się w ramiona. Nie proponować spotkania bądź rozmowy. Nie robić nic  co mogłoby wskazywać  że chcę z Tobą cokolwiek. Chciałabym umieć być obojętna. Chciałabym byś stał się dla mnie nikim.   yezoo

yezoo dodano: 3 lipca 2014

Chciałabym spotkać Cię na ulicy i być zupełnie obojętna. Mieć pustkę w oczach i brak uśmiechu na ustach. Nie chcieć wyciągnąć ręki na przywitanie lub nie pragnąć rzucić Ci się w ramiona. Nie proponować spotkania bądź rozmowy. Nie robić nic, co mogłoby wskazywać, że chcę z Tobą cokolwiek. Chciałabym umieć być obojętna. Chciałabym byś stał się dla mnie nikim. [ yezoo ]

Jeden papieros. Drugi. Trzeci  aż schodzi cała paczka. Siadam niechlujnie na ławce postawionej za rzeką tuż przy stawie i spoglądam na wychylające się zza gałęzi kaczki. Zerkam na telefon. 4:30. Popiół opada. Obok leży stare zdjęcie  nie jestem w stanie spojrzeć w niebo  chyba boję się dostrzec ich rozczarowanie mną. Chłodny wiatr otula moją twarz i nieokryte ramiona. Nie ma we mnie strachu. Jest tylko poczucie własnej bezużyteczności. Spokój  świat śpi  jest martwy. Może ktoś tak jak ja właśnie pogrąża się we wspomnieniach paląc przy tym ostatniego papierosa. Może ktoś tak samo jak ja  poszukuje kolejnego blanta. Może gdzieś jest człowiek  który spogląda na nieruchomą taflę wody i marzy o samozagładzie lub zanurzeniu ust w kropli alkoholu. 4:30   Ja kontra moje chore myśli  odbierające czucie  możliwość racjonalnej oceny sytuacji. Ja  zimne ciało bez wiary i nadziei kontra przeszłość i nic nie znacząca  nikła  czarna przyszłość.

na_granicy dodano: 3 lipca 2014

Jeden papieros. Drugi. Trzeci, aż schodzi cała paczka. Siadam niechlujnie na ławce postawionej za rzeką tuż przy stawie i spoglądam na wychylające się zza gałęzi kaczki. Zerkam na telefon. 4:30. Popiół opada. Obok leży stare zdjęcie, nie jestem w stanie spojrzeć w niebo, chyba boję się dostrzec ich rozczarowanie mną. Chłodny wiatr otula moją twarz i nieokryte ramiona. Nie ma we mnie strachu. Jest tylko poczucie własnej bezużyteczności. Spokój, świat śpi, jest martwy. Może ktoś tak jak ja właśnie pogrąża się we wspomnieniach paląc przy tym ostatniego papierosa. Może ktoś tak samo jak ja, poszukuje kolejnego blanta. Może gdzieś jest człowiek, który spogląda na nieruchomą taflę wody i marzy o samozagładzie lub zanurzeniu ust w kropli alkoholu. 4:30 - Ja kontra moje chore myśli, odbierające czucie, możliwość racjonalnej oceny sytuacji. Ja, zimne ciało bez wiary i nadziei kontra przeszłość i nic nie znacząca, nikła, czarna przyszłość.

Nie czuję szczęścia  nie licząc takiego po wypaleniu skręta. — melanolcie

melancolie dodano: 3 lipca 2014

Nie czuję szczęścia, nie licząc takiego po wypaleniu skręta. — melanolcie

Był pewien wyjątkowo mroźny wieczór na przełomie listopad grudzień   Zapomniałam o nim. Zapomniałam o nocach  które wspólnie spędziliśmy i przegadaliśmy do rana przy kubku gorącej kawy  byłam w tym zapominaniu bardzo uważna. Pamiętałam o szczegółach. Pamiętałam  jak po mnie przyjechałeś  cały drżałeś. Nic dziwnego  skoro byłeś w samym podkoszulku i krótkich spodenkach. Płatki śniegu bezwładnie opadały na moje włosy a Ty twardo spoglądałeś na mnie twierdząc  że nie odczuwasz chłodu  ale ja powinnam się szybko ubrać i wsiąść do samochodu. Prowadziłeś  chociaż nie chciałeś  miałeś złe przeczucia. I całowałeś mnie na pożegnanie  tak by nie wyglądało to na ostatnie zbliżenie. Trochę w ramach zapamiętania tej chwili  zapamiętać więcej drobiazgów niż zapamiętać się da. Ta droga była trasą do zapomnienia. Zapominam bardzo dobrze o tym jak płakałeś kilka dni. Jak krzyczałeś z bólu i tęsknoty. Chciałeś mnie wtedy wymazać ze swojego życia  z siebie  przytulając mnie przez cały czas. Zapomniałam.

na_granicy dodano: 3 lipca 2014

Był pewien wyjątkowo mroźny wieczór na przełomie listopad/grudzień - Zapomniałam o nim. Zapomniałam o nocach, które wspólnie spędziliśmy i przegadaliśmy do rana przy kubku gorącej kawy, byłam w tym zapominaniu bardzo uważna. Pamiętałam o szczegółach. Pamiętałam, jak po mnie przyjechałeś, cały drżałeś. Nic dziwnego, skoro byłeś w samym podkoszulku i krótkich spodenkach. Płatki śniegu bezwładnie opadały na moje włosy a Ty twardo spoglądałeś na mnie twierdząc, że nie odczuwasz chłodu, ale ja powinnam się szybko ubrać i wsiąść do samochodu. Prowadziłeś, chociaż nie chciałeś, miałeś złe przeczucia. I całowałeś mnie na pożegnanie, tak by nie wyglądało to na ostatnie zbliżenie. Trochę w ramach zapamiętania tej chwili, zapamiętać więcej drobiazgów niż zapamiętać się da. Ta droga była trasą do zapomnienia. Zapominam bardzo dobrze o tym jak płakałeś kilka dni. Jak krzyczałeś z bólu i tęsknoty. Chciałeś mnie wtedy wymazać ze swojego życia, z siebie, przytulając mnie przez cały czas. Zapomniałam.

Ulegam Tobie zbyt często. Masz mnie na każde zawołanie  kiwnięcie palcem. Wiesz  że zawsze przybiegnę  pomogę. Wystarczy jeden telefon i jestem. Rzucę dla Ciebie wszystko i przybędę. O cokolwiek poprosisz  dam. Gdziekolwiek się pojawisz  ja też tam będę. Nie mogę już nic bez Ciebie. Dla Ciebie zrobię wszystko. Nazwiesz to poświęceniem? Nie. To głupota.   yezoo

yezoo dodano: 2 lipca 2014

Ulegam Tobie zbyt często. Masz mnie na każde zawołanie, kiwnięcie palcem. Wiesz, że zawsze przybiegnę, pomogę. Wystarczy jeden telefon i jestem. Rzucę dla Ciebie wszystko i przybędę. O cokolwiek poprosisz, dam. Gdziekolwiek się pojawisz, ja też tam będę. Nie mogę już nic bez Ciebie. Dla Ciebie zrobię wszystko. Nazwiesz to poświęceniem? Nie. To głupota. [ yezoo ]

Spoglądasz za siebie. Wyciągasz z szafy stare listy  przesączone bólem  miłością  papierosami  wódką. Wyciągasz listy z waszą wspólną historią  która nigdy więcej się nie powtórzy. Delikatnie przejeżdżasz palcem po literach. Oddziałuje dotyk i słuch  wyobrażasz sobie jego głos  ten mocny  męski głos  który kochałaś najmocniej na świecie. Sklejasz literki  próbujesz przeczytać pierwsze zdanie a już łzy spadają na kartkę. Czytasz do końca  kreujesz sobie obraz tego dnia. Miejsce  ludzi  zapach  wygląd  każdy szczegół  który nie traci na wartości. Czasami garść zdań  zlepek myśli  wyimaginowane dialogi  szum drzew  śpiew wiatru  stukot ptaków. Chwila  coś chyba jest nie tak? Mijasz siebie  mieszkanie w którym kiedyś tak wiele się wydarzyło i spoglądasz w okna z nadzieją  że dojrzysz własną postać. Potykasz się o stare uliczki  którymi niegdyś przechodziłaś. Miejsca w których zapaliłaś pierwszego papierosa  zrobiłaś pierwszy łyk wódki i pierwszy raz szaleńczo się zakochałaś. Wspomnienia...

na_granicy dodano: 2 lipca 2014

Spoglądasz za siebie. Wyciągasz z szafy stare listy, przesączone bólem, miłością, papierosami, wódką. Wyciągasz listy z waszą wspólną historią, która nigdy więcej się nie powtórzy. Delikatnie przejeżdżasz palcem po literach. Oddziałuje dotyk i słuch, wyobrażasz sobie jego głos, ten mocny, męski głos, który kochałaś najmocniej na świecie. Sklejasz literki, próbujesz przeczytać pierwsze zdanie a już łzy spadają na kartkę. Czytasz do końca, kreujesz sobie obraz tego dnia. Miejsce, ludzi, zapach, wygląd, każdy szczegół, który nie traci na wartości. Czasami garść zdań, zlepek myśli, wyimaginowane dialogi, szum drzew, śpiew wiatru, stukot ptaków. Chwila, coś chyba jest nie tak? Mijasz siebie, mieszkanie w którym kiedyś tak wiele się wydarzyło i spoglądasz w okna z nadzieją, że dojrzysz własną postać. Potykasz się o stare uliczki, którymi niegdyś przechodziłaś. Miejsca w których zapaliłaś pierwszego papierosa, zrobiłaś pierwszy łyk wódki i pierwszy raz szaleńczo się zakochałaś. Wspomnienia...

Rozumiem go  stanowczo powinien był mnie zabić...

puchatkowaa dodano: 30 czerwca 2014

Rozumiem go, stanowczo powinien był mnie zabić...

Cokolwiek wybierzesz  będzie słuszne. Posiadasz wielką siłę.

puchatkowaa dodano: 30 czerwca 2014

Cokolwiek wybierzesz, będzie słuszne. Posiadasz wielką siłę.

Pod czarnym niebem zwiastującym nadchodzącą czerwoną burzę  zerwał się wiatr.

puchatkowaa dodano: 30 czerwca 2014

Pod czarnym niebem zwiastującym nadchodzącą czerwoną burzę, zerwał się wiatr.

Mimo wszystko  życie się dzisiaj nie kończy.

puchatkowaa dodano: 30 czerwca 2014

Mimo wszystko, życie się dzisiaj nie kończy.

Trwali tam nieruchomi i zdumieni  zawieszeni wciąż jeszcze w tym samym niebie.

puchatkowaa dodano: 30 czerwca 2014

Trwali tam nieruchomi i zdumieni, zawieszeni wciąż jeszcze w tym samym niebie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć