 |
|
Czuję sukces, widzę wrogów, na palcach ręki licze ziomów.
|
|
 |
|
Trzeba się nauczyć zapominać o cudzych obietnicach. — Henning Mankell
|
|
 |
|
Bo i dlaczego miałbyś to rozumieć? - powiedział. - Dlaczego miałbyś rozumieć mnie, kiedy ja sam nie rozumiem siebie? — Marek Hłasko
|
|
 |
|
Porażki smak znów czuję, to gorzkie łzy na twarzy. Samotność mą miłością, o szczęściu nie chcę marzyć.
|
|
 |
|
Najgorzej jest wtedy kiedy nie masz gdzie się podziać. Gdy nie ma nikogo kto mógłby otrzeć łzy z twojego policzka wtedy kiedy najbardziej tego potrzebujesz. Gdy wszędzie gdzie nie pójdziesz musisz zabrać ze sobą siebie i cały pakiet wyrzutów sumienia.
|
|
 |
|
Jak szaleni tańczymy oboje i nie mogę złapać tchu, i łapię paranoję, i unoszę się nad tłum, co zostaje na dole. I znowu chyba gdzieś łączą się nasze dłonie..
|
|
 |
|
To, co minęło, powraca. Wchodzi jak czuła igła w serce. Wystarczy
szczegół. Dźwięk, zapach, obraz, chwila. Dostrzegasz coś kątem oka i
minione powraca z niespodziewaną siłą. — Andrzej Stasiuk
|
|
 |
|
Myślałem o samobójstwie. Powstrzymywało mnie tylko to, że nikt, absolutnie nikt nie wzruszy się moją śmiercią, że w śmierci będę jeszcze bardziej samotny niż w życiu. — Jean-Paul Sartre.
|
|
 |
|
Brakuje mi Ciebie. Dawnego Ciebie, którego kochałam, za którego byłam skłonna oddać swoje życie. Uciekłeś ode mnie, nie odzywałeś się, wyjechałeś i dla mnie stałeś się wtedy martwy, choć każdej nocy szalałam z niepokoju, walczyłam z łzami i okrutnymi myślami nasuwającymi się po zerwaniu kontaktu. Bez Ciebie upadłam i nie chciałam wstawać, nie chciałam żyć w świecie w którym nie mam Ciebie. Osobne miejsca, miasta, kraje. Nie oddychaliśmy tym samym powietrzem a mnie zabijał jego brud i toksyna, która diabelnie szybko rozprowadzała się po żyłach i wywoływała krwotoki. Jesteś. Trochę za późno o jakieś kilka miesięcy, o miliony łez, tysiące krzyków, setki potknięć i prób wykończenia siebie, o miliard bolących uderzeń serca i o miliard kawałków rozsypanej duszy. Mimo to, chodź, moje serce jest otwarte przez cały czas. Dla Ciebie nigdy drzwi nie zostaną zamknięte, bo prawdziwa przyjaźń jest niezniszczalna, chociaż ciężko naruszona, skażona i porysowana. Naprawimy to, wierzę w to.
|
|
 |
|
nie, nie zrozumiesz, bo nigdy nie zobaczysz tego co ja. nie spojrzysz moimi oczami w odbicie lustra, nie poczujesz tego bólu który wtedy czuję. chociaż czekaj, nie, to nie jest ból, to wstręt. obrzydzenie do skóry, z którą zmuszona jestem funkcjonować. bo to już nawet nie jest życie, tylko ciągła walka. walka o każdy dzień. o każdy kęs jedzenia. o kolejną chwilę do ćwiczeń. nie doznasz tego wstydu kiedy kolejny raz bezradnie upadam na kolana i płaczę z własnej bezsilności. ale nie odpuszczę, bo muszę być silna, muszę walczyć. na chwilę zniknęłam, zasnęłam i zapomniałam o tym wszystkim, ale to było tylko złudzenie. nie można zapomnieć, to wciąż tkwi i czeka na odpowiednią chwilę do powrotu. i dlatego wracam. obiecywałam sobie, że już więcej tego nie zrobię, bo przecież nie chcę czuć się jak śmieć. ale wolę każdy, nawet najsilniejszy ból, od wciąż tych samych myśli plątających się po mojej głowie. myśli, że cokolwiek bym zrobiła, ilekolwiek bym poświęciła, nigdy nie będę idealna.
|
|
 |
|
Jakie ma znaczenie to, że chcę zostać, skoro wiesz, że muszę odejść? /esperer
|
|
 |
|
To nic, że serce pęka, a chłód je objął w złości. To przecież nic takiego, taka cena miłości.
|
|
|
|