głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika remote

 Tak długo  jak pamiętasz osobę  która cię kochała  i tak długo  jak ty wciąż ją kochasz  sprawiasz  że miłość trwa.

ej_co_ty_odwalasz dodano: 15 lipca 2014

"Tak długo, jak pamiętasz osobę, która cię kochała, i tak długo, jak ty wciąż ją kochasz, sprawiasz, że miłość trwa."

 Tylko ten  kto ma odwagę mówić to  co myśli  zasługuje na pełne zaufanie. Być może człowiek taki wyrazi się czasem niezręcznie  a nawet niegrzecznie  ale nie będzie mnie oszukiwał.

ej_co_ty_odwalasz dodano: 15 lipca 2014

"Tylko ten, kto ma odwagę mówić to, co myśli, zasługuje na pełne zaufanie. Być może człowiek taki wyrazi się czasem niezręcznie, a nawet niegrzecznie, ale nie będzie mnie oszukiwał."

 Cóż znaczy chcieć się z kimś związać  jeżeli nie podejmuje się ryzka  obdarzając go zaufaniem?

ej_co_ty_odwalasz dodano: 15 lipca 2014

"Cóż znaczy chcieć się z kimś związać, jeżeli nie podejmuje się ryzka, obdarzając go zaufaniem?"

 Akceptujemy tylko taką miłość  na jaką w naszym mniemaniu zasługujemy .

ej_co_ty_odwalasz dodano: 15 lipca 2014

"Akceptujemy tylko taką miłość, na jaką w naszym mniemaniu zasługujemy".

 Wszystko polega na tym  żeby człowiek był taki  jaki jest  żeby nie wstydził się chcieć tego  czego chce i marzyć o tym  o czym marzy. Ludzie są na ogół niewolnikami konwenansów. Ktoś im powiedział  że powinni być tacy i tacy  i starają się być takimi aż do śmierci  nie wiedząc nawet  kim byli i są naprawdę. Nie są wiec nikim i niczym  postępują niejednoznacznie  niejasno  chaotycznie. Człowiek przede wszystkim musi mieć odwagę być sobą.

ej_co_ty_odwalasz dodano: 15 lipca 2014

"Wszystko polega na tym, żeby człowiek był taki, jaki jest, żeby nie wstydził się chcieć tego, czego chce i marzyć o tym, o czym marzy. Ludzie są na ogół niewolnikami konwenansów. Ktoś im powiedział, że powinni być tacy i tacy, i starają się być takimi aż do śmierci, nie wiedząc nawet, kim byli i są naprawdę. Nie są wiec nikim i niczym, postępują niejednoznacznie, niejasno, chaotycznie. Człowiek przede wszystkim musi mieć odwagę być sobą."

Są ludzie  którzy cierpią bez względu na okoliczności  pomimo szczęśliwych przeżyć. Żyją z poczucia obowiązku i po chwilach uniesień  ekstazy  popadają w depresję egzystencjalną

melancolie dodano: 15 lipca 2014

Są ludzie, którzy cierpią bez względu na okoliczności, pomimo szczęśliwych przeżyć. Żyją z poczucia obowiązku i po chwilach uniesień, ekstazy, popadają w depresję egzystencjalną

Niby gorąco  a w środku we mnie jakoś tak wieje chłodem.— melancolie

melancolie dodano: 14 lipca 2014

Niby gorąco, a w środku we mnie jakoś tak wieje chłodem.— melancolie

nie przekraczam granic bezpowrotnych to po pierwsze  po drugie znam Twoje dobre serce

zlammireke dodano: 14 lipca 2014

nie przekraczam granic bezpowrotnych to po pierwsze, po drugie znam Twoje dobre serce

Kotuś  skorzystam z passów  chociaż mówiłem  że nie potrzebuję ich. Jesteś moim promykiem wiesz? Promykiem nadziei  kochaną istotką która narobiła bałaganu w moim życiu i nie zamierza go posprzątać. Poznaliśmy się w nietypowych okolicznościach  dwie zagubione dusze poszukujące sznuru który mógłby je zjednoczyć. Nie potrzebowaliśmy sznuru  potrzebowaliśmy rozmów i spędzenia ze sobą choćby pięciu minut we dwójkę. Tyle wystarczyło by doznać uczucia  które w nas zwyczajnie zanikało. Tyle wystarczyło by pobudzić najwspanialsze emocje i rozpalić ogień w oziębłych sercach. Ilekroć mówisz  że jesteś słaba mam ochotę krzyknąć. Nie jesteś słaba  jesteś zmęczona życiem a to różnica. Jesteś najsilniejszą kobietą jaką znam i ludzie którzy widzą  że upadłaś  niech więcej nie powtarzają  że się staczasz. Przeciwnie  niech mają tą pierdoloną świadomość  że Ty dopiero zbierasz siły i bierzesz rozbieg by ich wszystkich zaskoczyć swoją niezwykłością. Pamiętaj.   M.

na_granicy dodano: 14 lipca 2014

Kotuś, skorzystam z passów, chociaż mówiłem, że nie potrzebuję ich. Jesteś moim promykiem wiesz? Promykiem nadziei, kochaną istotką która narobiła bałaganu w moim życiu i nie zamierza go posprzątać. Poznaliśmy się w nietypowych okolicznościach, dwie zagubione dusze poszukujące sznuru który mógłby je zjednoczyć. Nie potrzebowaliśmy sznuru, potrzebowaliśmy rozmów i spędzenia ze sobą choćby pięciu minut we dwójkę. Tyle wystarczyło by doznać uczucia, które w nas zwyczajnie zanikało. Tyle wystarczyło by pobudzić najwspanialsze emocje i rozpalić ogień w oziębłych sercach. Ilekroć mówisz, że jesteś słaba mam ochotę krzyknąć. Nie jesteś słaba, jesteś zmęczona życiem a to różnica. Jesteś najsilniejszą kobietą jaką znam i ludzie którzy widzą, że upadłaś, niech więcej nie powtarzają, że się staczasz. Przeciwnie, niech mają tą pierdoloną świadomość, że Ty dopiero zbierasz siły i bierzesz rozbieg by ich wszystkich zaskoczyć swoją niezwykłością. Pamiętaj. / M.

Skarbie  On Cię krzywdzi. Jak Ty możesz znosić ciężar tego bólu? Jak po każdej awanturze możesz wracać do niego pierwsza? Jak po każdym uderzeniu  które kieruje w Twoją stronę  Ty wciąż możesz spoglądać na niego z tą samą miłością? Jak po skręcaniu się nocą z bólu i wylewaniu łez z poduszkę Ty piszesz  że go kochasz i wpuszczasz tego tyrana do mieszkania. Jak możesz znosić zachowanie tego skurwiela  który traktuje Cię jak worek treningowy i nic nie znaczącą szmatę? Jak możesz bronić go w chwilach w których pokazujesz mi swoje blizny i sine żebra? Jak możesz wybaczyć mu niszczenie swojej psychiki? Jak możesz czuć tą samą miłość  skoro przez niego zażywasz tabletki i poszukujesz ujścia w niepoprawnych formach odreagowania? Jak możesz żyć w przekonaniu  że on się zmieni? Jak możesz z uśmiechem mówić  że miłość pomoże wam to przetrwać  że ona go uskrzydli i zrozumie pewne kwestie? Aniołku  powiedz mi.. Jak?

na_granicy dodano: 13 lipca 2014

Skarbie, On Cię krzywdzi. Jak Ty możesz znosić ciężar tego bólu? Jak po każdej awanturze możesz wracać do niego pierwsza? Jak po każdym uderzeniu, które kieruje w Twoją stronę, Ty wciąż możesz spoglądać na niego z tą samą miłością? Jak po skręcaniu się nocą z bólu i wylewaniu łez z poduszkę Ty piszesz, że go kochasz i wpuszczasz tego tyrana do mieszkania. Jak możesz znosić zachowanie tego skurwiela, który traktuje Cię jak worek treningowy i nic nie znaczącą szmatę? Jak możesz bronić go w chwilach w których pokazujesz mi swoje blizny i sine żebra? Jak możesz wybaczyć mu niszczenie swojej psychiki? Jak możesz czuć tą samą miłość, skoro przez niego zażywasz tabletki i poszukujesz ujścia w niepoprawnych formach odreagowania? Jak możesz żyć w przekonaniu, że on się zmieni? Jak możesz z uśmiechem mówić, że miłość pomoże wam to przetrwać, że ona go uskrzydli i zrozumie pewne kwestie? Aniołku, powiedz mi.. Jak?

Niezdarnie usiadłam na schodach przed domem i odpaliłam papierosa. Tęsknie za swoim starym otoczeniem i niektórymi ludźmi  za znajomościami  za błędami i tym ścierwem  które każdego dnia mijałam. Brak mi toksyczności w powietrzu  brak mi adrenaliny  brak mi niepewności i zawahań. Cholera. Czuję jak ktoś siada za mną i obejmuje mnie z całych sił. Łzy spadały na moje odsłonięte ramię  spuściłam głowę i cicho westchnęłam  próbując opanować nerwy. Zaczęłam drżeć ze złości  zaciskałam pięści z całych sił. Wiedziałam co się stanie jeśli stracę nad sobą kontrolę  wiedziałam  że jeśli się nie opanuję to podejdę do tego skurwiela  który ją skrzywdził i osobiści z zimną krwią go zabiję. Odetnę dłonie  wyrwę język  skopię na betonie  przetnę żyły i będę z radością w oczach przyglądała się jego śmierci.

na_granicy dodano: 13 lipca 2014

Niezdarnie usiadłam na schodach przed domem i odpaliłam papierosa. Tęsknie za swoim starym otoczeniem i niektórymi ludźmi, za znajomościami, za błędami i tym ścierwem, które każdego dnia mijałam. Brak mi toksyczności w powietrzu, brak mi adrenaliny, brak mi niepewności i zawahań. Cholera. Czuję jak ktoś siada za mną i obejmuje mnie z całych sił. Łzy spadały na moje odsłonięte ramię, spuściłam głowę i cicho westchnęłam, próbując opanować nerwy. Zaczęłam drżeć ze złości, zaciskałam pięści z całych sił. Wiedziałam co się stanie jeśli stracę nad sobą kontrolę, wiedziałam, że jeśli się nie opanuję to podejdę do tego skurwiela, który ją skrzywdził i osobiści z zimną krwią go zabiję. Odetnę dłonie, wyrwę język, skopię na betonie, przetnę żyły i będę z radością w oczach przyglądała się jego śmierci.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć