 |
|
obgaduj ją za plecami, mów później że to Twoja BFF
|
|
 |
|
wciąż zadziwiają mnie ludzie swoim fałszem / kolorooowa
|
|
 |
|
Ten, który czeka,
ma zawsze gorzej
niż ten, który wraca...
|
|
 |
|
" Bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać. Każdy robi błędy, ważne jak będziesz wstawać. " / Młody M
|
|
 |
|
serce dygocze dygu,dygu daj moje życie z Tobą to jest wielki raj ! / Bethel
|
|
 |
|
Dziś? Pod ciepłym kocem, przy herbacie zcytryną, z dobrą książką i milionamimyśli o Nim, jakoś sobie radzę.
|
|
 |
|
Zapewniała, że zależy jej na mnie i mojej przyszłości.
Policzkując próbowała udowodnić mi, jak bardzo słaba jestem w środku, patrzyła na łzy cieknące mi po policzkach z satysfakcją. Chciała mnie dla siebie,
byłam kolejną ofiarą, kolejną bezbronną istotą, którą chciała ubezwłasnowolnić, poniżyć. MATKA. (2)
|
|
 |
|
Zarzuciła mi, że nie potrafię kochać. Nie wiem czym jest miłość, i że wiążąc się z nim popełniam najgorszy błąd w życiu. Godzinami wbijała mi do głowy
swoje staroświeckie teorie, kazała mi to skończyć, przestać kochać, usunąć się z jego życia. Był dla niej nikim, z resztą jak większość ludzi, na których mi
zależało. Był dla niej nikim, bo mnie kochał.. Bo był przy mnie, bo obchodziłam go. Był wszystkim, co miałam, a ona nakazała mi się go pozbyć..
Pozbyć się najcenniejszego skarbu. Zamknęła mnie w ciemnym pomieszczeniu bez okien, z nadzieją, że po prostu zapomnę. Drwiła z moich słów,
śmiała mi się w twarz, gdy mówiłam jak bardzo go kocham. W żaden sposób nie argumentowała swojej nienawiści do niego. W sumie to przecież mało
mowiła.. przeważnie był krzyk, sińce pod oczami.. niekiedy lała się krew. Dopiero z czasem zrozumiała, że to na marne. Potem przyszły błagania, długie
monologi i modlitwy do Boga o jakąkolwiek pomoc. Twiedziła, że przy nim zmarnuje sobie życie. (1)
|
|
 |
|
sentymentalne sranie w banie mnie nie interesuje. potrzebuję miłości.
|
|
 |
|
-mamo wychodzę !
-gdzie idziesz ?!
-idę pozabijać tych co nie lubią bednarka !
-sama idziesz?
-nie idzie ze mną 12345678901234567890 osób...
-poczekaj idę z tobą. / hahahah xD
|
|
 |
|
- dziś widziałam patrzył się na Twoją dupę .
- widocznie wie gdzie jego miejsce
|
|
 |
|
a tak bardzo bym chciał, by połączyła nas jedność,
wyciągam rękę w Twoją stronę.
By już nikt się nie bał, a zgodą była codzienność,
|
|
|
|