głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika relationships

no śmiało! masz wolną rękę Gościu. zostaw mnie  dawaj  dawaj  ale pamiętaj! gdy za kilka miesięcy obudzisz się i powiesz   'chcę wrócić  Kocie'  nie usłyszysz słowa   'tak'  pomimo bólu nie będę z Tobą nigdy! wykorzystaj szansę  rzadko kto ją dostaje. dbaj o mnie  troszcz się  a wtedy ja zrobię to samo  Miśku.

waniilia dodano: 29 lipca 2011

no śmiało! masz wolną rękę Gościu. zostaw mnie, dawaj, dawaj, ale pamiętaj! gdy za kilka miesięcy obudzisz się i powiesz - 'chcę wrócić, Kocie', nie usłyszysz słowa - 'tak', pomimo bólu nie będę z Tobą nigdy! wykorzystaj szansę, rzadko kto ją dostaje. dbaj o mnie, troszcz się, a wtedy ja zrobię to samo, Miśku.

może i Was 'bajecznych' jest więcej  ale to my  'nyguski' jesteśmy najlepsze.

definicjamiloscii dodano: 29 lipca 2011

może i Was 'bajecznych' jest więcej, ale to my, 'nyguski' jesteśmy najlepsze.

zagieło   szacun . teksty nacpanaaa dodał komentarz: zagieło , szacun . do wpisu 29 lipca 2011
Pamiętam tych dwóch gości   nienawidzili się   nienawidzili się do  szaleństwa. Tamtej nocy mieli stoczyć ostatni pojedynek  walkę rozgrywającą  wszystko   według zasad 'fer play' tylko oni i ich pięści. I właśnie   dlatego mimo okropnego strachu zgodziłam się by w niej uczestniczył   tak zgodziłam  bo jeden z nich był moim przyjacielem .Przyjacielem w którego siłę bezwarunkowo  wierzyłam   i tak nie pomyliłam się. Klęczał nad nim z ogromną przewagą  i napieprzał go po twarzy   tylko że wtedy tamten wyjął nóż   nikt nie  zdążył zareagować   doskoczyć   odepchnąć   stalowe ostrze trafiło prosto  w serce do dziś nie wiem jakim cudem tak idealnie wycelował w to miejsce ale  stało się a przeraźliwy krzyk bólu człowieka który był dla mnie niczym brat  przeszył wszystkich zgromadzonych wokół.Wtedy po raz pierwszy w życiu  straciłam coś tak cholernie ważnego   straciłam część siebie  straciłam jego  nacpanaaa

nacpanaaa dodano: 29 lipca 2011

Pamiętam tych dwóch gości , nienawidzili się , nienawidzili się do szaleństwa. Tamtej nocy mieli stoczyć ostatni pojedynek, walkę rozgrywającą wszystko , według zasad 'fer play' tylko oni i ich pięści. I właśnie dlatego mimo okropnego strachu zgodziłam się by w niej uczestniczył , tak zgodziłam bo jeden z nich był moim przyjacielem .Przyjacielem w którego siłę bezwarunkowo wierzyłam , i tak nie pomyliłam się. Klęczał nad nim z ogromną przewagą i napieprzał go po twarzy , tylko że wtedy tamten wyjął nóż , nikt nie zdążył zareagować , doskoczyć , odepchnąć , stalowe ostrze trafiło prosto w serce do dziś nie wiem jakim cudem tak idealnie wycelował w to miejsce ale stało się a przeraźliwy krzyk bólu człowieka który był dla mnie niczym brat przeszył wszystkich zgromadzonych wokół.Wtedy po raz pierwszy w życiu straciłam coś tak cholernie ważnego , straciłam część siebie ,straciłam jego/ nacpanaaa

Najlepsze nie jest to że kumple Cię kryją   ale że ty kryjesz ich    Hooligans

nacpanaaa dodano: 29 lipca 2011

Najlepsze nie jest to że kumple Cię kryją , ale że ty kryjesz ich / Hooligans

Zniszczyłam sobie psychikę ciągłym oglądaniem horrorów   wątrobę tanimi winami   płuca papierosami i życie tobą   nacpanaaa

nacpanaaa dodano: 29 lipca 2011

Zniszczyłam sobie psychikę ciągłym oglądaniem horrorów , wątrobę tanimi winami , płuca papierosami i życie tobą / nacpanaaa

Myślę że schemat między nami jest ten sam   tylko ryzyko znacznie większe .  nacpanaaa

nacpanaaa dodano: 29 lipca 2011

Myślę że schemat między nami jest ten sam , tylko ryzyko znacznie większe ./ nacpanaaa

'Ja i Ty' i niby brzmi to banalnie a jednak daje tą cholerną satysfakcję   nie sądzisz ?   nacpanaaa

nacpanaaa dodano: 29 lipca 2011

'Ja i Ty' i niby brzmi to banalnie a jednak daje tą cholerną satysfakcję , nie sądzisz ? / nacpanaaa

doskonale pamiętam tamtą noc   księżyc wdrapujący się nieśmiało do pokoju swoim blaskiem  świetliki przemykające tuż za oknem i magia granatu Jego spojrzenia. Jego śmiech  słowa wypływające przez Jego usta wprost do mojego ucha. noc  kiedy do samego świtu był tylko mój  tylko dla mnie. wspomnienie za każdym razem tak żywe. palący szept na mojej szyi. zwyczajność   tak niezwyczajna.

definicjamiloscii dodano: 29 lipca 2011

doskonale pamiętam tamtą noc - księżyc wdrapujący się nieśmiało do pokoju swoim blaskiem, świetliki przemykające tuż za oknem i magia granatu Jego spojrzenia. Jego śmiech, słowa wypływające przez Jego usta wprost do mojego ucha. noc, kiedy do samego świtu był tylko mój, tylko dla mnie. wspomnienie za każdym razem tak żywe. palący szept na mojej szyi. zwyczajność - tak niezwyczajna.

wystarczyło spojrzeć w Jego oczy. tam widniała odpowiedź  która pod żadnym pozorem nie chciała przejść Mu przez gardło. kochał  jak wariat. mój... wariat.

definicjamiloscii dodano: 29 lipca 2011

wystarczyło spojrzeć w Jego oczy. tam widniała odpowiedź, która pod żadnym pozorem nie chciała przejść Mu przez gardło. kochał, jak wariat. mój... wariat.

wiesz  co boli mnie najbardziej? Twoje cholerne łapanie się pierwszych lepszych obelg i rzucanie nimi w moim kierunku. pomyśl   uważasz  że będąc tą dziwką  której miano mi przypisujesz  wahałabym się  choć chwilę  czy zwyczajnie   wskoczyłabym Twojemu przyjacielowi do łóżka? znam granice. kochałam Cię  idioto. nadal kocham.

definicjamiloscii dodano: 28 lipca 2011

wiesz, co boli mnie najbardziej? Twoje cholerne łapanie się pierwszych lepszych obelg i rzucanie nimi w moim kierunku. pomyśl - uważasz, że będąc tą dziwką, której miano mi przypisujesz, wahałabym się, choć chwilę, czy zwyczajnie - wskoczyłabym Twojemu przyjacielowi do łóżka? znam granice. kochałam Cię, idioto. nadal kocham.

zacisnęłam dłoń na koszulce  którą miałam na sobie podciągając ją do nosa. wciągnęłam do nozdrzy intensywny zapach   Jego zapach. nie zważając na łzy wstępujące na policzki wybuchnęłam śmiechem  cichym  szyderczym. butelka bolsa zachwiała mi się w ręku i w kolejnej sekundzie jeden haust zaczął wsiąkać w materiał.   przepraszam  kotek.   wymruczałam pod nosem starając się zatrzeć plamę. brakowało mi Go  w chuj tęskniłam  choć jeszcze kilka dni wcześniej śmiało powiedziałam Mu w twarz  że nie jest mi potrzebny  że dam sobie radę bez Niego.

definicjamiloscii dodano: 28 lipca 2011

zacisnęłam dłoń na koszulce, którą miałam na sobie podciągając ją do nosa. wciągnęłam do nozdrzy intensywny zapach - Jego zapach. nie zważając na łzy wstępujące na policzki wybuchnęłam śmiechem, cichym, szyderczym. butelka bolsa zachwiała mi się w ręku i w kolejnej sekundzie jeden haust zaczął wsiąkać w materiał. - przepraszam, kotek. - wymruczałam pod nosem starając się zatrzeć plamę. brakowało mi Go, w chuj tęskniłam, choć jeszcze kilka dni wcześniej śmiało powiedziałam Mu w twarz, że nie jest mi potrzebny, że dam sobie radę bez Niego.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć