 |
|
nie pisz, nie dzwoń, nie mów mi cześć, nie podchodź, nie pytaj co u mnie. próbuję zapomnieć! nie widzisz?
|
|
 |
|
nienawidzę żyć w chorej nieświadomości, nie wiedząc co z nami będzie, czy damy radę, mimo tego, że będziemy mieli bardzo mało czasu dla siebie. inna szkoła, inni ludzie, inny świat. czy wytrzymamy? czy nie umrzemy z zazdrości? wymiękam. drżę ze strachu.
|
|
 |
|
spotkaliśmy się, gdy miałam za sobą trudne przeżycia. zostawił mnie ukochany mężczyzna, zjechał mi opinię, skazał na przepłakane noce, skrzywdził jak nikt inny dotąd. otwierał mnie na świat, na ludzi, pozbawiał uprzedzeń. uwierzyłam, iż jest tym, na zawsze. jak bardzo się myliłam! poznawałam go z kolejnymi osobami, w końcu zaczął olewać mnie, dziewczynę, która wniosła go na szczyt. a ja głupia myślałam, że mnie pokochał.
|
|
 |
|
nie ma to, jak szkolić swój angielski na czatach z jakimś gościem z nowego jorku, który opisując siebie podaje długość penisa, oł man.
|
|
 |
|
a gdyby tak obudzić się pod kołdrą z wizerunkiem Kubusia Puchatka , z dwoma kucykami , mlecznymi zębami i nieopisaną radością , zjeść płatki z mlekiem , obejrzeć smerfy i wtulić się w ramiona mamy , pójść z tatą na plac zabaw , pohuśtać się na huśtawce 'do podbity' , pobawić w piaskownicy szturchając grabkami jakiegoś kolegę . A gdyby tak znowu być tym bezproblemowym dzieckiem , z normalną psychiką bez toksycznej przeszłości . ? / nacpanaaa
|
|
 |
|
i może nie wie ile łyżeczek dodaję do herbaty ale wie za to ile kolejek jestem w stanie wypić z rzędu bez przepity . i może nie umie gotować ale kocham te nasze przejażdżki o 3 w nocy do mc'donalda . i może nie cytuję mi Mickiewicza czy Słowackiego ale jak poleci jakimś cytatem z któregoś kawałka Pezeta z muzyki emocjonalnej to mam dreszcze . i może zamiast czułych słów zbyt często słychać w jego ustach 'kurwa' . i może nie jest idealny ale kocham go a on kocha mnie a to jest chyba najważniejsze / nacpanaaa
|
|
 |
|
I zbyt często zdarzają mi się takie melanże po których budząc się popołudniu i zerkając na wyświetlacz telefonu widzę kilkanaście nieodebranych połączeń oraz kilkanaście esemesów z pytaniami czy żyję a wchodząc na fejsa z mojej tablicy czy czatu dowiaduje się o akcjach o których nie miałam pojęcia / nacpanaaa
|
|
 |
|
Tak naprawdę to jeszcze nie dotarło do mnie to wszystko co miało tutaj miejsce / nacpanaaa
|
|
 |
|
tak serio? obejdzie się bez książek, bez komórki, bez piwa, bez neta, bez fajki na dobranoc, bez zapachu świeżo skoszonej trawy, czy benzyny. naprawdę ujdzie przy braku kasy, nowych ciuchów, treningów, ulubionego napoju, monte w lodówce, zielonej herbaty. ale bez oddechu nie dam rady - od jakiegoś czasu właśnie tym jesteś.
|
|
 |
|
pamiętam to, jakby zdarzyło się kilka minut temu. wciąż czuję na sobie tamto czułe spojrzenie, ciepły oddech okalający moją twarz tamtego zimowego wieczoru. sunął wierzchem palca po moim policzku szepcząc, że mnie nie zrani, że jestem zbyt piękna, żeby mnie niszczyć. doskonale wiedział przez jakie piekło niegdyś przeszłam, wiedział co dostałam w zamian za zaufanie - teraz siedzę tu sama, z kubkiem herbaty i zastanawiam się czy to z Niego jest taki boski chuj, czy to we mnie tkwi problem i byłam zbyt naiwna sądząc, że Jego kochanie mnie wykracza poza bariery jednej nocy.
|
|
 |
|
To moje życie, niszczę je jak chcę, nie pytając nikogo o zdanie.
|
|
|
|