 |
|
-zrób mi loda. -mógłbyś być trochę bardziej romantyczny? -zrób mi loda podczas deszczu.
|
|
 |
|
tak wypierdalaj do tych niemczech, jedź! zostaw mnie samą najlepiej. pewnie. zejdź mi z oczu.chyba nie rozumiesz tego, że nie chce Cię stracić, bo ja wiem jak może być. ja zawsze wiem, dobrze wiesz, że mam racje. nie pocieszaj mnie słowami 'dasz radę, dzielna jesteś' nie kurwa, bez Ciebie nie jestem. myślisz że to zabawne ? wcale nie, dla mnie to dramat. przykro mi taka jestem. i tak już jesteś te 28 km za daleko. /emilsoon
|
|
 |
|
kocham go i wiem, że on mnie też.
|
|
 |
|
Nikt nie dał mi wskazówek, nie miałem wizytówek ludzi którzy moga dać tu plecy i szacunek. Nie miałem szczęścia choć chce dać je innym, chodź do mnie - ja pozwolę Cię skrzywdzić... Nigdy.
|
|
 |
|
W kominku płonie coś co dawno mineło. Coś co dał nam los, potem nazwał nadzieją.. Kosmyki włosów, znów czuję je na rękach.. Ona i on, jak.. CHCE NAS NIE PAMIĘTAĆ! Patrzę w nieba pejzaż, daty zmienia kalendarz.. Zapalam sny swą zapalniczką szczęścia, popijam Gin tonikiem.. Odbić chcę wkońcu. Mamy dziś rocznicę naszego nie-związku.
|
|
 |
|
Powiedz czemu cały czas ty oczekujesz cudu? Cud to życie, więc dobrze swoje życie zbuduj
|
|
 |
|
Jeśli ma nie wyjsć, to to pierdol i postaw wszystko, a jak nie wyjdzie to na spalonych mostach pij czystą! Ale to wyjdzie i wierz w to bez granic! Żebyś za rok nie uciekał przed wspomnieniami.. Żeby ten mrok był rozświetlany gwiazdami.. Zeby Twoja się smiała z tego żes sam się nią ranił..
|
|
 |
|
powiedzieli , że nie wypada nam za sobą tęsknić . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
to cudowne uczucie gdy wszyscy cieszą się na Twój widok, mimo tego, że dzień wcześniej myślałaś że Cię nienawidzą./emilsoon
|
|
 |
|
pamiętam ten dzień, kiedy pierwszy raz przez Niego płakałam. nie, nie byłam z Nim wtedy. kumpel miał osiemnastke. Miałam być, ale niestety moja kuzynka nie mogła mnie wtedy przenocować. Poprosiłam ją, żeby tylko powiedziała mi jakby się coś działo. Kolejny dzień. Pisze mi, żebym zadzwoniła. Usłyszałam pierwsze słowa 'Ola, odpuść go sobie, na prawdę' i moje serce zadrżało. Dowiedziałam się, że były tam jeszcze 3 inne typiary, które oni wszyscy niby 'nie znosili',ale jednak były. Dowiedziałam się, że On latał za jedną jak pies, przytulał ją, całował i poszedł gdzieś. Nie umiałam wydusić słowa, a z oczu leciały łzy. Chociaż wtedy z Nim nie byłam, poczułam się tak jakby mnie zdradził. W końcu pisał mi pewne rzeczy, to już zobowiązuje nie. Zresztą to mnie miał przytulić, mnie miał pocałować, to ja miałam iść z Nim pogadać na boisko. Taki był plan. Cudownie było usłyszeć, że moje marzenie spełniło się komuś innemu. /emilsoon
|
|
|
|