 |
|
Wiosna, słońce ale nadal trochę chłodno . Spotkali się , był wobec niej tak cholernie obojętny że w końcu robiła to samo co on. Poszli , doszli do mostku . Stali przez dłuższy czas , w końcu zaczęła . Podeszła poprawić mu kaptur który denerwował ją bo nie leżał idealnie. Powiedział jej aby poczochrała go po głowie. Robiła to bo uwielbiał jak mu tak robiła. Gdy skończyła powiedziała że nic za darmo nie ma . A on ? heh .. kazał schylić jej głowę . Następnie całując tak jak by nie obchodziło go czy ktoś ich widzi czy nie . . . po roku się rozstali
|
|
 |
|
znam ten stan kiedy masz ochotę wyłączyć telefon tylko dlatego że tak bardzo wkurwia Cię osoba , która znaczy dla Ciebie wiele ..
|
|
 |
|
Czas kłamstw , martwych serc . Jutro znów będzie normalnie teraz zaśnij , cześć .
|
|
 |
|
Nie pisz mi sms-ów , że Ci tęskno i smutno .
Bo mam w chuju to wszystko i odpalam dziś z wódką.
|
|
 |
|
"Masz tu tęgą rozkminę spytasz, o czym nawijam?
O tym, że ten cały rap moją pasją znów zabijam!"
|
|
 |
|
że ja i ty to coś co jest na pewno!
|
|
 |
|
Tak , często wspominam o wspólnych chwilach. O tym jak powtarzałeś że liczę się tylko ja , to jak wplatając swoje dłonie w moje mówiłeś , że tylko one pasuje tak idealnie. Jak razem spędzaliśmy praktycznie każdy dzień, to jak mnie przytulałeś, calowałeś moje usta. Wtedy wystarczyło że byłeś. Mówiłeś że to jest właśnie ta pierwsza miłość, że jej nie zapomnisz, nie zapomnisz o mnie, o nas , o tym co było. A teraz ? Nawet nie napiszesz głupiego sms, jakiejś pierdolonej kropki, cokolwiek. Obiecałeś..
|
|
 |
|
nie jestem wyjątkowa , nie jestem zbyt piękna, nie nosze wszystkich markowych ciuchów, nie mam dużo przyjaciół, nie ucze się za dobrze, wole duże dresy, włosy związane w niesfornego koka,za duża koszulke i ciągły Rap lecący w glośnikach. A on ? Ideał. I dlaczego to wlasnie wybrał mnie ? Na świecie chodzi od chuja więcej ładniejszych dziewczyn. Ale on z pośród tych wszystkich wybrał właśnie mnie. Przypadek? Tak, jestem szczęśliwa. Dziękuje !
|
|
 |
|
co do życia? to nie ma tu uniwersalnych porad. wiem tylko jak je przegrać, nie wiem jak się podnieść z kolan
|
|
 |
|
czas zmienić już codzienność by uniknąć poparzeń
|
|
 |
|
mimo, że się staram już nie mogę dziś oddychać Tobą
|
|
 |
|
powiedz, gdzie ta ekipa? cdzie ci ludzie z przed lat? gdzie ci wszyscy, z którymi miałam zmieniać ten świat?
|
|
|
|