-Nic nie zrobiłaś. To moja wina. Powinienem wiedzieć, że nie nadaję się do związków partnerskich, ale tak długo byłem sam...
-Może byś się przyzwyczaił?- cała nadzieja zawisła na tym pytaniu.
Jak to się mogło stać? Jeszcze miesiąc temu stąpała po różowych chmurkach. Okazały się jednak zrobione z bardzo niepraktycznego materiału i zaczęła przez nie przeciekać niemiła ziemska rzeczywistość.
Tak samo dzieje się z nami, z naszą przeszłością. Film się nigdy nie zmienia, ale za każdym razem wydaje się inny, bo my się zmieniamy, dostrzegamy coś innego...