 |
|
mam prawo nie nosić stanika, wieczorami opijać się kawą i porankami
wypijać pół whisky by zapić wczorajszego kaca. naturalnie wolno mi
opychać się czekoladą tuż po zajaraniu szesnastej lufki i gubienia kluczy
w klatce kanalizacyjnej... czasem tylko żałuje, że wolno mi żałować, że
żadne ramie nie ogranicza.
|
|
 |
|
ludzie przychodzą i odchodzą,
zostawiają w nas odciśnięty sobą ślad,
potęgują w nas ból. / wyluz0wany
|
|
 |
|
nie dotkniesz więcej jej ust,
nie szepniesz na ucho nic,
straciłeś na zawsze ją. / wyluz0wany
|
|
 |
|
gasną światła,
w myślach pojawia się ona,
a jej miłość jest prawie tak realna jak sny. / wyluz0wany
|
|
 |
|
tylko twarze robią nam się starsze, smutniejsze, nic więcej. / wyluz0wany
|
|
 |
|
klnę, uderzam pięścią w ścianę, tynk odpada i leci na zielony dywan, wkuriwam się - nic nie będzie tak jak dawniej / wyluz0wany
|
|
 |
|
za dużo klnę, mam wyzywający makijaż i cięty język,
zdarza się, że kradnę. zazwyczaj znajdziesz mnie za garażem
palącą skręta z piwem w lewej ręce, ale z natury nie jestem
zła po prostu ukształtowałam się z wiekiem, można mnie kochać.
|
|
 |
|
być długopisem w twojej dłoni to idiotyczna fucha,
wolę zostać już wiatrem między twoimi palcami,
uciekać przed ich dotykiem...
|
|
 |
|
obecnie? obecnie to moje serce przez Ciebie cuchnie, bo zgniło.
|
|
 |
|
stałeś się moim natcheniem
i piszę o Tobie,
chociaż o tym nie wiesz,
bo tylko palimy razem papierosy,
czasem dzielimy się winem
i uśmiechamy się do siebie niewinnie.
|
|
 |
|
odtwarzałeś wciąż tę samą piosenkę
już po raz trzeci
i widziałam w twoich oczach jakaś nadzieję,
rozmyty romantyzm, ukryte pożądanie
i mogłam domyślać się tylko kogo pragniesz w myślach.
|
|
|
|