 |
|
teraz jesteś, potem odejdziesz, w czasie twojej nieobecności coś złożę w całość i będę szczęśliwa z kimś innym. a potem? potem ty wrócisz i napiszesz "kochanie, tęskniłaś? przepraszam, zjebałem. mam szanse u ciebie? kochasz mnie jeszcze tak, jak kiedyś? byłem głupi.'' BYŁEŚ? błagam cię. nadal jesteś. // szeejk
|
|
 |
|
za co ich kocham? między innymi za to, że zawsze poprawiają mi humor. za to, że zawsze znajdą jakiś dowcip, który będzie na tyle śmieszny, ze choćbym była nie wiadomo jak zła to rozśmieszy mnie tak bardzo, że będę płakała ze śmiechu // szeejk
|
|
 |
|
- tato !
- nie daję , nie mam , nie pożyczam .
|
|
 |
|
lech nie pomoże, koka mi nie pomoże , fajka też nie. tu potrzebny jesteś ty // szeejk
|
|
 |
|
my? my jesteśmy dwojgiem młodych ludzi,którzy myślą, że nie mają nic. a jednak.. mają siebie // szeejk
|
|
 |
|
pamiętam to jeszcze. pierwszy raz gdy pisaliśmy, napisałeś, że mam się w tobie nie zakochać.. wzięłam cię za debila, jebanego egoistę, który myśli, że każda na niego poleci, ale ja byłam inna.. przynajmniej tak myślałam - jakiś czas później zaczęłam rysować serduszka, a w nich twoje inicjały. potem było tylko gorzej, rany były coraz większe i coraz większe. tak, to ja. ja.. choć myślę,że to nie ja. // szeejk
|
|
 |
|
Pora zapomnieć, wiem, bolało, wiem, że jest ciągły żal, wiem, że gdy zamykam powieki pojawia się jego twarz, wiem, że w mojej duszy na zawsze pozostaną wspomnienia, które on wyrył ostrym nożem, jednak to już czas, pora zapomnieć, otrząsnąć się, nadchodzi wiosna, znowu będę mogła oddychać, zobaczę, muszę tylko chcieć uwolnić się od niego, dam radę, zaczne żyć na nowo, silniejsza, odważniejsza, muszę uwierzyć w siebie i w to, że zasługuję na kogoś kto nie zdepcze mojego uczucia, na kogoś kto się pojawi i pokocha od początku do końca. Więc czas start, mam kilka tygodni żeby zdmuchnąć resztki jego smaku ze swoich ust, resztki słów ze swojego umysłu, czas start, ostateczne zapominanie rozpoczęte. Ostatni etap.
|
|
 |
|
Znów zamykam zmęczone powieki, które zbyt wiele ostatnio widziały.
|
|
 |
|
Kiedyś Ci opowiem, jak puste były wieczory bez Ciebie, gdy za towarzystwo robiła muzyka, kakao, koc i Twoje zdjęcia. Powiem Ci, jak smakowały moje łzy i tęsknota, której nie dało sie opisać słowami, że nawet pomarańcze traciły smak.
|
|
 |
|
''Chcę się tanio sprzedać i móc utkwić w Twoim szczęściu. Nic mi nie potrzeba, zabierz mnie, wszystko jedno gdzie.''
|
|
|
|