 |
|
Lubię leżeć w łóżku, oglądać romantyczny film i wyobrażać sobie,że jesteśmy razem.
|
|
 |
|
Uciekała od problemów mając pieprzoną nadzieję, że gdy wróci same znikną. Niestety, życie to nie bajka. Tutaj takie cuda jak wspaniała miłość do końca życia nie zdarzają się, a jeśli już, to w kilku marnych przypadkach. Na pewno nie w jej.
|
|
  |
|
a ile pan ma lat ? - 31 . - a dzieci pan ma ? - nie . - a chce pan mieć ? | koleżanka do kierowcy autobusu . ;d
|
|
  |
|
a na wigilii klasowej życzył mi , abym spotkała kiedyś wymarzonego chłopaka i była z nim szczęśliwa . wtedy jeszcze wiedział, że tym życzeniem jest właśnie on sam .
|
|
  |
|
a tęsknota znów powoduje łzy .
|
|
 |
|
i w końcu nie masz sił przekonywać wszystkich o tym jaka jesteś silna i niezależna. zaczynasz wybuchać spazmatycznym płaczem w miejscach publicznych. nawet najmniejszy incydent taki jak to, że sąsiad nie odpowiedział Ci na Twoje 'dzieńdobry' jest w stanie doprowadzić Cię do rozchwiania emocjonalnego. nie jesteś już w stanie iść boso przez ulicę w środku zimy, pokazując ludziom, że nawet pogoda może Ci naskoczyć. przychodzą dni, kiedy masz ochotę zwinąć się w kłębek i schować pod łóżko czy do szafy. nadchodzi kulminacyjny moment, kiedy masz odwagę przyznać się przed światem, że zwyczajnie potrzebujesz się przytulić.
|
|
 |
|
kiedy już się otworzysz i zaczniesz bezgraniczne ufać osobie, którą paradoksalnie nazywałaś 'przyjacielem', okazuje się jak bardzo się myliłaś. jak niesamowicie się przeliczyłaś. i nic nie boli tak bardzo jak świadomość, że znowu dałaś się nabrać. znowu uwierzyłaś w ludzką bezinteresowność, dobroć czy chociażby serce. ludzie, którzy śmią nazywać się Twoimi przyjaciółmi go nie posiadają. Ci ludzie, są istotami wypranymi z uczuć. przepełnieni pogardą. w oczy trują uwielbienie względem Ciebie. za plecami obarczają Cię o najgorsze z popełnionych czynów. chcą wykorzystać Cię do cna, a później zostawić w samotności jak klient wydymaną dziwkę.
|
|
 |
|
Przechadzałam się samotnie po tym samym osiedlu, co z nimi. Z ludźmi, których tak bardzo kochałam. Którzy byli dla mnie jak druga rodzina. Wciąż wspominałam te zabawy, które odbywały się na ich osiedlu. Tu, miejsce miały najróżniejsze rzeczy na świecie. Od zabaw lalkami, po zabawy z alkoholem. Śmiech, łzy, zabawa i chwile głębokiego smutku.. aż pewnego dnia... małe dzieci zaczęły wkraczać w dorosłość, wszystko się rozsypało.. w końcu nie było wielkiej paczki przyjaciół, którą tworzyli przed paroma laty..
Zostało tylko: mnóstwo zdjęć, parę filmików oraz miliony wspomnień, które zawsze będą żywe.
|
|
 |
|
Siedzę z kubkiem gorącej czekolady i zastanawiam się dlaczego moje życie sypie się w tak niewyobrażalnie szybkim tempie.
|
|
|
|