uwielbiam się rozłączać w połowie naszej rozmowy. mam wtedy pewność, że zaraz zadzwonisz ponownie, a ja znowu dostanę tych rozkosznych palpitacji serca na widok Twojego numeru telefonu na wyświetlaczu.
i wiesz co , przyjęłabym te pieprzone oświadczyny od ciebie , tylko dlatego , żeby potem w spektakularny sposób zwiać sprzed ołtarza . w rewanżu za te wszystkie kłamstwa i przykrości z twojej strony.