 |
|
jak już będę u Ciebie na pierwszym miejscu, to powiedz.
|
|
 |
|
nie mów mi o tęsknocie. to nie Ty, nocami siedzisz na parapecie, popijając gorące kakao z powodu bezsenności. / abstracion
|
|
 |
|
najbardziej racjonalnym wyjściem, byłoby pierdolnąć tym wszystkim i strzelić, sobie w głowę.
|
|
 |
|
do kogo podbiegniesz, gdy jedyną osobą która może zatrzymać twe łzy, jest ta sama osoba przez którą płaczesz ? //zozolandia
|
|
 |
|
popatrzyła w jego beznamiętne źrenice, a jej serce stanęło. nie mogła zrozumieć swoich uczuć w stronę kogoś takiego jak on. kogoś bez serca, kto traktował ją jak nikogo. poniżał. on był dla niej wszystkim. ona dla niego nikim. wyciągnęła delikatnie dłonie ku jego twarzy i delikatnie przejechała opuszkiem palca po jego wardze. gwałtownie się odsunął patrząc na nią, jak na jakąś desperatkę. - co ty sobie wyobrażasz? - wykrzyczał. - spuściła wzrok, biorąc do dłoni papierosa. - przecież wiesz, że mam inną. to ona jest dla mnie wszystkim. - wyszeptał. - zmierzyła go wzrokiem i wybuchła spazmatycznym płaczem z niemocy. chwycił ją za rękę i delikatnie mierzwiąc jej splątane loki dłonią, pochylił się nad nią i wyszeptał ciche - 'wybacz'. wyszedł poirytowany całą sytuacją, pozostawiając ją samej sobie. nalała kieliszek czerwonego wina i usiadła na tarasie. popijając duszkiem napój zaczęła się szyderczo śmiać z niedowierzaniem o własnej naiwności i złudnej nadziei. / [abstracion]
|
|
 |
|
polej kolejkę za te martwe marzenia, za wszystko co miało tu być,a czego nie ma .
|
|
 |
|
i wiesz co.? będę obojętna, nie będę na Ciebie patrzeć,przestanę wspominać wszystkie chwile, zapomnę wszystkie Twoje słowa, przestanę obsesyjnie wypatrywać Cię na liście dostępnych na gg, zainteresuję się pierwszym lepszym facetem... zapomnę o Tobie, słyszysz.? nareszcie będziesz mógł odetchnąć z ulgą.
|
|
 |
|
miało być tak pięknie... miało... jak zwykle...
|
|
 |
|
miłość jak dzwon, po prostu się urywa . wytrzyma przyjaźń, bo zwyczajnie jest prawdziwa!
|
|
 |
|
brak sił i chęci by żyć...
|
|
|
|