głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika rapqueenx

Tak to się zaczyna  odważna i specyficzna kmina  jak się ją wykona? To zależy od istnienia i chwili wypełnienia  chwila czasu nie wystarcza by zrealizować swe marzenia  oddaj się wysiłkowi i nie trać ani chwili do stracenia  bo los każdego człowieka leży w jego rękach  przyszłość nie jest brudna jak w publicznych toaletach  z gówna nie zrobisz chleba  więc zaczerpnij chwile spełnienia  przemyśl plan od początku do końca i omijaj każdego brzdąca stojącego Ci na drodze  stres po ostrej przestrodze  zbierz myśli i znów bądź na samej górze  Patrz! Jak inni gubią się w tej dziurze  opętani marzeniami  szlajają się złymi ścieżkami  zbaczając na dobrą drogę..    z dedykacją dla Tomka  . Graty ziomek !

amfetamiina dodano: 19 listopada 2011

Tak to się zaczyna, odważna i specyficzna kmina, jak się ją wykona? To zależy od istnienia i chwili wypełnienia, chwila czasu nie wystarcza by zrealizować swe marzenia, oddaj się wysiłkowi i nie trać ani chwili do stracenia, bo los każdego człowieka leży w jego rękach, przyszłość nie jest brudna jak w publicznych toaletach, z gówna nie zrobisz chleba, więc zaczerpnij chwile spełnienia, przemyśl plan od początku do końca i omijaj każdego brzdąca stojącego Ci na drodze, stres po ostrej przestrodze, zbierz myśli i znów bądź na samej górze, Patrz! Jak inni gubią się w tej dziurze, opętani marzeniami, szlajają się złymi ścieżkami, zbaczając na dobrą drogę.. // z dedykacją dla Tomka . Graty ziomek ! ;*

Byłeś kiedyś zakochany?Straszne prawda?Jesteś wtedy taki bezbronny.Otwierasz swoje serce a to znaczy że ktoś może dostać się do jego samego środka i wszystko schrzanić.Budujesz w sobie mury tworzysz cały pancerz mając nadzieję że nikt nigdy Cię nie zrani.Wtedy jedna głupia osoba nie inna od wszystkich innych głupich osób wkracza w Twoje głupie życie...Oddajesz kawałek siebie choć o to nie prosili.Po prostu pewnego dnia zrobili coś głupiego pocałowali się albo zwyczajnie się do Ciebie uśmiechnęli.Od tego momentu Twoje życie nie jest już tak naprawdę Twoje.Miłość bierze zakładników.Dostaje się do samego środka.Wyżera Cię od wewnątrz i zostawia samego płaczącego w ciemności. Proste zdanie jak ' może powinniśmy być tylko przyjaciółmi ' zmienia się w szklany odłamek który przedziera się prosto do serca.Ból.Nie tylko w myślach cierpisz nie tylko w głowie.To ból duszy  prawdziwy paraliżujący rozdzierający Cię od środka ból.Nienawidzę miłości .    amfetamiina  dla Jelonka ♥

amfetamiina dodano: 18 listopada 2011

Byłeś kiedyś zakochany?Straszne prawda?Jesteś wtedy taki bezbronny.Otwierasz swoje serce a to znaczy,że ktoś może dostać się do jego samego środka i wszystko schrzanić.Budujesz w sobie mury,tworzysz cały pancerz mając nadzieję,że nikt nigdy Cię nie zrani.Wtedy jedna głupia osoba,nie inna od wszystkich innych głupich osób wkracza w Twoje głupie życie...Oddajesz kawałek siebie,choć o to nie prosili.Po prostu pewnego dnia zrobili coś głupiego,pocałowali się albo zwyczajnie się do Ciebie uśmiechnęli.Od tego momentu Twoje życie nie jest już tak naprawdę Twoje.Miłość bierze zakładników.Dostaje się do samego środka.Wyżera Cię od wewnątrz i zostawia samego płaczącego w ciemności. Proste zdanie jak ' może powinniśmy być tylko przyjaciółmi ' zmienia się w szklany odłamek który,przedziera się prosto do serca.Ból.Nie tylko w myślach,cierpisz nie tylko w głowie.To ból duszy, prawdziwy,paraliżujący,rozdzierający Cię od środka ból.Nienawidzę miłości . // amfetamiina dla Jelonka ♥

nienawidzę  kiedy mierzysz mnie wzrokiem delikatnie przygryzając wargę. kiedy moje usta krzyczą o dotyk Twoich. a ja mam obowiązek przytrzymywać je zębami bo niestety nie mam w pobliżu sznurówek  a tych od trampek niezwykle mi szkoda.

abstracion dodano: 18 listopada 2011

nienawidzę, kiedy mierzysz mnie wzrokiem delikatnie przygryzając wargę. kiedy moje usta krzyczą o dotyk Twoich. a ja mam obowiązek przytrzymywać je zębami bo niestety nie mam w pobliżu sznurówek, a tych od trampek niezwykle mi szkoda.

http:  www.formspring.me abstrakcyjnie

abstracion dodano: 17 listopada 2011

cała zakrwawiona  podbiegła do niego.   nie  nie  nie.   zaczęła krzyczeć  szczypiąc się na wszystkie możliwe sposoby.   jesteś i będziesz. tak  tak  tak.   wypowiadała pomiędzy próbami na złapanie oddechu. ręce. pokaleczone od szkła ręce. rozbijanie filiżanek z których wspólnie pijali czekoladę wymieniając się najsłodszymi pocałunkami świata. jego puste  tępe spojrzenie  utwierdzające ją w fakcie  że o dziś musi radzić sobie sama. jak dziecko oddanie do domu dziecka. jak szczeniak  oddany do schroniska.   bądź. nie rób mi tego.   błagała osuwając się z niemocy na nogach.   byłem. przepraszam  że byłem.   wypowiedział  napięcie odwracając się w drugą stronę. wiedząc  że gorszą krzywdę zrobił jej swoją obecnością niż tym  gdyby nigdy się nie pojawił. pozostawiona sama sobie z zakrwawioną koszulka  zaczęła strzepywać opiłki porcelany  które ówcześnie starała się wgniesć w swoją klatkę piersiową z nadzieją  że uda jej się dotrzeć do serca  uciszając jego krzyk. nieskutecznie.

abstracion dodano: 17 listopada 2011

cała zakrwawiona, podbiegła do niego. - nie, nie, nie. - zaczęła krzyczeć, szczypiąc się na wszystkie możliwe sposoby. - jesteś i będziesz. tak, tak, tak. - wypowiadała pomiędzy próbami na złapanie oddechu. ręce. pokaleczone od szkła ręce. rozbijanie filiżanek z których wspólnie pijali czekoladę wymieniając się najsłodszymi pocałunkami świata. jego puste, tępe spojrzenie, utwierdzające ją w fakcie, że o dziś musi radzić sobie sama. jak dziecko oddanie do domu dziecka. jak szczeniak, oddany do schroniska. - bądź. nie rób mi tego. - błagała osuwając się z niemocy na nogach. - byłem. przepraszam, że byłem. - wypowiedział, napięcie odwracając się w drugą stronę. wiedząc, że gorszą krzywdę zrobił jej swoją obecnością niż tym, gdyby nigdy się nie pojawił. pozostawiona sama sobie z zakrwawioną koszulka, zaczęła strzepywać opiłki porcelany, które ówcześnie starała się wgniesć w swoją klatkę piersiową z nadzieją, że uda jej się dotrzeć do serca, uciszając jego krzyk. nieskutecznie.

nie ma nic gorszego od zwyklego przyzwyczajenia. od zwykłego wyciągania z szafki dwóch kubków zamiast jednego i wybuchanie płaczem  na samo dno herbaty. nie ma nic bardziej toksycznego niż nadzieja  że coś trwa wiecznie. że uczucia nie przemijają  a ludzie nie odchodzą. widywanie kogoś jedynie po zamknięciu swoich oczu jest najgorszą  najbardziej prymitywną formą cierpienia. zapomnienie zapachu  dreszczy na plecach poprzedzonych dotykiem. z czasem spojrzenia  które kiedyś było wszystkim. a to wszystko odeszło  pozostawiając nas z pustymi rękami i sercem  jak okradziony ze swojego minimalnego dobytku  bezdomny. bez niczego.

abstracion dodano: 17 listopada 2011

nie ma nic gorszego od zwyklego przyzwyczajenia. od zwykłego wyciągania z szafki dwóch kubków zamiast jednego i wybuchanie płaczem, na samo dno herbaty. nie ma nic bardziej toksycznego niż nadzieja, że coś trwa wiecznie. że uczucia nie przemijają, a ludzie nie odchodzą. widywanie kogoś jedynie po zamknięciu swoich oczu jest najgorszą, najbardziej prymitywną formą cierpienia. zapomnienie zapachu, dreszczy na plecach poprzedzonych dotykiem. z czasem spojrzenia, które kiedyś było wszystkim. a to wszystko odeszło, pozostawiając nas z pustymi rękami i sercem, jak okradziony ze swojego minimalnego dobytku, bezdomny. bez niczego.

 Dorośnij    mówią mi .  Dorośnij  wielcy kreatorzy szarej prozy codzienności .    Buka

amfetamiina dodano: 17 listopada 2011

"Dorośnij" - mówią mi . "Dorośnij" wielcy kreatorzy szarej prozy codzienności . // Buka

Odjeżdżając stąd powiem Ci całą prawdę . Opowiem Ci o moich uczuciach do Ciebie   opowiem o tym jakim jesteś skurwielem   idiotą i frajerem . Który nie zauważył przez te 4 lata   że jest a raczej była  koło Ciebie dziewczyna która czekała na Ciebie .  Której imponowałeś wszystkim   dosłownie wszystkim . To przecież Ty nie nikt inny nauczył ją mieć tak wyjebane na ludzi   to dzięki Tobie można powiedzieć  że odnalazła siebie . To Ty wprowadziłeś ją w   świat rapu     który tak bardzo pokochała  .  I to właśnie Ty za każdym razem robiłeś jej jebaną nadzieje   a potem łamałeś serce po raz enty  .  A pomimo tego ona nadal żywiła do Ciebie uczucie . Na odchodne przypomniałabym Ci wszystkie chwile które razem spędziliśmy   mając nadzieje  że nie zranisz więcej tak bardzo innej dziewczyny którą spotkasz na swojej drodze ...     amfetamiina

amfetamiina dodano: 15 listopada 2011

Odjeżdżając stąd powiem Ci całą prawdę . Opowiem Ci o moich uczuciach do Ciebie , opowiem o tym jakim jesteś skurwielem , idiotą i frajerem . Który nie zauważył przez te 4 lata , że jest a raczej była koło Ciebie dziewczyna która czekała na Ciebie . Której imponowałeś wszystkim , dosłownie wszystkim . To przecież Ty nie nikt inny nauczył ją mieć tak wyjebane na ludzi , to dzięki Tobie można powiedzieć ,że odnalazła siebie . To Ty wprowadziłeś ją w " świat rapu " , który tak bardzo pokochała . I to właśnie Ty za każdym razem robiłeś jej jebaną nadzieje , a potem łamałeś serce po raz enty . A pomimo tego ona nadal żywiła do Ciebie uczucie . Na odchodne przypomniałabym Ci wszystkie chwile które razem spędziliśmy , mając nadzieje ,że nie zranisz więcej tak bardzo innej dziewczyny którą spotkasz na swojej drodze ... // amfetamiina

Pozwól że opowiem Ci o znajomości  która trwa  chociaż nie jest pewna swojej przyszłości  jednak pozwala pisać mi teksty o miłości ..   Małpa  .

amfetamiina dodano: 15 listopada 2011

Pozwól,że opowiem Ci o znajomości, która trwa, chociaż nie jest pewna swojej przyszłości, jednak pozwala pisać mi teksty o miłości .. / Małpa .

Nasz rap jest dużym chłopcem  urodzony tam ale wychowany w Polsce   ignoranci mają go za czarną owcę  ale owca daje radę widać ja na łące .   Abradab

amfetamiina dodano: 14 listopada 2011

Nasz rap jest dużym chłopcem ,urodzony tam ale wychowany w Polsce , ignoranci mają go za czarną owcę ,ale owca daje radę widać ja na łące . / Abradab

Ale teraz się to nie liczyło  odpływała w jego objęciach. Rozmarzyła się  przypomniała sobie te wszystkie mile spędzone chwile  i te które spędzą. Sen na jawie przerwało ukłucie w brzuchu  tak mocne że odrzuciło ją lekko  odruchowo chwyciła się za niego  popatrzyła się na swoje ręce  były umazane czerwoną mazią  była to krew. Dziewczyna popatrzyła się na chłopaka  trzymał w ręce nóż  wiedziała że to już koniec  chciała jeszcze raz go ujrzeć raz jeszcze więc spojrzała w jego bezdenne  niebieskie jak niebo oczy. Upadła na kolana  i mając jego oczy w swojej głowie  padła bez oddechu na deski mostu. Niegdyś piękny  nieskazitelny strumyk zamienił się w potok krwi. A morał jest prosty i dość znany: zraniona miłość nigdy nie będzie taka sama jak kiedyś...    by JeloneK    ♥

amfetamiina dodano: 14 listopada 2011

Ale teraz się to nie liczyło, odpływała w jego objęciach. Rozmarzyła się, przypomniała sobie te wszystkie mile spędzone chwile, i te które spędzą. Sen na jawie przerwało ukłucie w brzuchu, tak mocne że odrzuciło ją lekko, odruchowo chwyciła się za niego, popatrzyła się na swoje ręce, były umazane czerwoną mazią, była to krew. Dziewczyna popatrzyła się na chłopaka, trzymał w ręce nóż, wiedziała że to już koniec, chciała jeszcze raz go ujrzeć raz jeszcze więc spojrzała w jego bezdenne, niebieskie jak niebo oczy. Upadła na kolana, i mając jego oczy w swojej głowie, padła bez oddechu na deski mostu. Niegdyś piękny, nieskazitelny strumyk zamienił się w potok krwi. A morał jest prosty i dość znany: zraniona miłość nigdy nie będzie taka sama jak kiedyś... // by JeloneK [ ♥ ]

I w końcu się spotkali  ona była pełna nadziei  że wszystko będzie jak kiedyś  że będzie dobrze  bez żadnych kłótni  szamotanin  chciała naprawić swoje błędy. On zaś w oczach miał pustkę  bezdenną przestrzeń której nic nie mogło wypełnić  przyszedł bo go namówiła. w końcu spotkali się nad mostem  przez który przepływała krystalicznie czysta rzeczka  jej odgłos napawał serca radością  ten cichy  płytki szelest rzeczki  tak mało  a tak dużo dawało przyjemnych odczuć. W końcu się spotkali  stali przed sobą i patrzyli się na siebie  jej oczy były lekko załzawione  a zarazem pełne nadziei  jego zaś wzrok patrzył na nią  lecz widać było że myślami był gdzie indziej  dziewczyna nie wytrzymała tej ciszy  podbiegła do niego i objęła go z całej siły. Tak bardzo się uradowała że poczuła jego silne ramiona  jego oddech  i to bicie serca. Ucieszyła się że już po wszystkim  jednak głęboko gdzieś niepokoiło ją zachowanie chłopca  był tak jakby bez duszy.  cz 1

amfetamiina dodano: 14 listopada 2011

I w końcu się spotkali, ona była pełna nadziei, że wszystko będzie jak kiedyś, że będzie dobrze, bez żadnych kłótni, szamotanin, chciała naprawić swoje błędy. On zaś w oczach miał pustkę, bezdenną przestrzeń której nic nie mogło wypełnić, przyszedł bo go namówiła. w końcu spotkali się nad mostem, przez który przepływała krystalicznie czysta rzeczka, jej odgłos napawał serca radością, ten cichy, płytki szelest rzeczki, tak mało, a tak dużo dawało przyjemnych odczuć. W końcu się spotkali, stali przed sobą i patrzyli się na siebie, jej oczy były lekko załzawione, a zarazem pełne nadziei, jego zaś wzrok patrzył na nią, lecz widać było że myślami był gdzie indziej, dziewczyna nie wytrzymała tej ciszy, podbiegła do niego i objęła go z całej siły. Tak bardzo się uradowała że poczuła jego silne ramiona, jego oddech, i to bicie serca. Ucieszyła się że już po wszystkim, jednak głęboko gdzieś niepokoiło ją zachowanie chłopca, był tak jakby bez duszy. cz 1 //

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć