 |
|
głupi jak cholera, a pocieszny jak idiota
|
|
 |
|
- Klaudia, do odpowiedzi
- coś się Pani dowcip ostatnio wyostrzył
|
|
 |
|
popycham drzwi, chociaż jest wyraźnie napisane ciągnąć. śmieję się jeszcze bardziej, kiedy próbuję wytłumaczyć dlaczego się śmieję. wchodzę do pokoju po to, by zapomnieć co miałam tam zrobić. ukrywam swój ból przed tymi, których kocham. mówię "to długa historia" gdy nie chcę wyjaśniać tego, czego nie chcę. płaczę częściej niż myślisz. dbam o ludzi, którym na mnie nie zależy. jestem silna, dlatego że muszę, a nie chcę .
|
|
 |
|
nie płaczę przez Ciebie. to nie Twoja wina.
przecież Ty wcale nie chciałeś, żebym Cię kochała.
|
|
 |
|
tańcz spokojnie prosze ja Ciebie, w lojalnym gronie zawsze damy radę!
|
|
 |
|
Ten rap, który towarzyszy nam od dzieciństwa, to w czym się zakochałem, a to co kochać dziś mam, proszę cię, wyjdź nam i dziękuj Bogu, że póki co odróżniasz gówno od twarogu
|
|
 |
|
I nie próbuj mijać się z sumieniem, to zła taktyka
Ono może minąć Ciebie, życie to szachownica.
Lepiej pomyśl zanim wykonasz swój ruch. Warto bronić siebie nawet, gdy zostaje tylko król.
|
|
 |
|
Poczekaj moment, daj sobie chwilę, drugą po niej.
Czas upływa, godziny mijają nieuchronnie. Zmarnowane dni przekreślają nadzieję.
Zmieniasz cele, wciąż omijając przeznaczenie.
|
|
 |
|
Świat zmienił Cię, bo nie chciałeś go zmieniać.
Na drugi raz pod uwagę weź dalekie zbliżenia
.
|
|
 |
|
Nikt nie jest ideałem, dostrzeż detale. Zwróć uwagę, albo zrób sobie wreszcie przystanek. Raz bliżej, raz dalej, Ty i ja.
Niczym ruchy planet wokół gwiazd po elipsach.
|
|
 |
|
Na początku widziałam Cię po drugiej stronie mostu. Zbliżamy się do siebie, miniemy się gdzieś po środku. Na linii frontu lub na końcu nici porozumienia.
Bierz swój kawałek tortu, nie mów, że się przejadł.
|
|
 |
|
słucham twojego rapu, pytam - co to? Jeden prosty rym na wers i jest spoko? Poliglotą być nie musisz, lecz mimo to poświęć więcej czasu - słuchacz nie jest idiotą.
|
|
|
|