 |
|
mam ochotę krzyczeć, protestować i tupać nogami. chcę płakać najgłośniej, jak potrafię. mam ochotę wrzasnąć ci w twarz jak bardzo cię potrzebuję i, że nie daję już sobie bez ciebie rady. ale milczę, z głupią nadzieją, że w ten sposób zrozumiesz. / smacker_
|
|
 |
|
potrzebuję cię. bardziej niż wczoraj, mniej niż jutro. / nie moje, przerobione.
|
|
 |
|
nawet nie wiesz jak wiele oddałabym, żeby móc jeszcze raz znaleźć się w twoich ramionach. wiem, że przebywam tam w snach, ale to przestaje wystarczać. / smacker_
|
|
 |
|
jeszcze dwa tygodnie temu bez przerwy mogłam powtarzać ci jak bardzo cię kocham. dziś mam jedynie ochotę wykrzyczeć ci w twarz "nienawidzę cię" milion razy. / smacker_
|
|
 |
|
przepraszam, ale wychodzę z założenia, że czterech cudownych miesięcy życia po prostu nie da się zapomnieć ot tak, z dnia na dzień. / smacker_
|
|
 |
|
i właśnie w tej chwili mam cholerną ochotę napisać ci, że nie mogę przestać cię kochać, że chcę żebyś znowu ze mną był. że nie daję rady bez ciebie. że znowu płaczę. ale nie zrobię tego. bo uważam to za żałosne, bo jestem zbyt dumna. / smacker_
|
|
 |
|
gdyby to tylko było takie proste to wcisnęłabym przycisk "wyjebane", wyśmiałabym jego miłość, założyłabym szpilki i poszłabym złamać kilka męskich serc. / smacker_
|
|
 |
|
chcę zobaczyć twoją minę, gdy ujrzysz mnie uroczo uśmiechającą się do chłopaka, który zarywał do mnie jednocześnie z tobą. myślę, że byłaby sto razy lepsza od wyrazu twarzy mojego byłego, gdy zobaczył twoje imię obrysowane serduszkiem na ostatniej stronie mojego zeszytu. / smacker_
|
|
 |
|
znowu jestem gówniarą zakochaną w starszym chłopaku, która będzie podniecała się każdym jego spojrzeniem. / smacker_
|
|
 |
|
przepraszam, ale nie umiem zapomnieć jak bardzo mnie kochałeś. / smacker_
|
|
 |
|
kiedy pokonywałam kolejny zakręt trzymając w dłoni jego palce czułam się niesamowicie. wiem, że z łyżwami na nogach wyglądam nieziemsko, włosy ślicznie układały się rozwiewane wiatrem, a idioci za barierką tylko patrzą się na mój tyłek, wywalając oczy. ale nie mogłam po prostu jechać z uśmiechem na twarzy wiedząc, że trzymam za rękę kogoś, kogo nie kocham. jego palce były mniejsze, szczuplejsze. były takie cholernie nie-moje. / smacker_
|
|
 |
|
dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że ten dzień był zajebisty. był, do czasu. miło było znowu szczerze się pośmiać, pierwszy raz od tygodnia bez wyrzutów sumienia, bez udawania. dwie godziny na lodzie, tego było mi trzeba. i gromady przyjaciół, która była przy mnie i trzymała za rękę, bez względu na to, czy jechałam z najwyższą możliwą prędkością, leżałam dupą na tafli, czy akurat kręciłam piruety. miło było przez chwilę poczuć się nieograniczoną niczyimi nieprzychylnymi spojrzeniami. / smacker_
|
|
|
|