 |
|
patrzy jej w oczy, mocniej przytula i cicho szepcze "kocham być twoją siłą, maleńka" / smacker_
|
|
 |
|
odbijam, tylko to jestem w stanie zrobić. / smacker_
|
|
 |
|
jedyną moją motywacją, aby przetrwać cały dzień jest oczekiwanie na moment, w którym kładę się w łóżku i mogę wreszcie pozwolić łzom płynąć. kiedy przez jedną, krótką chwilę mogę okazać słabość. / smacker
|
|
 |
|
tak, są rzeczy, o których nigdy nikomu nie powiem. głównie z tego względu, że po usłyszeniu tego wszystkiego z moich ust, byliby przerażeni. / smacker_
|
|
 |
|
w ciągu ostatniego roku zraniło mnie kilku facetów. jedna miłość pomogła mi wyciągnąć się z innej, ale zraniła jeszcze bardziej. mogłabym powiedzieć- dobiła mnie po tamtej. mimo wszystko, nie jestem w stanie odmówić sobie stanu zakochania tylko i wyłącznie ze względu na to, że potem "będę cierpieć". wiem, że tak będzie, ale mimo świadomości prawdopodobnych konsekwencji, próbuję kolejny raz szukać szczęścia. i to odróżnia mnie od ludzi, którzy po prostu nie są w stanie zaryzykować. / smacker_
|
|
 |
|
miał w zwyczaju mówić rzeczy, na które nie miałam nigdy żadnej sensownej odpowiedzi. / smacker_
|
|
 |
|
nauczyłam się z uśmiechem na ustach, umierać gdzieś tam w sobie. / smacker_
|
|
 |
|
to, że nie walczę, nie znaczy, że mi nie zależy. po prostu nie mam siły na kłótnie, tłumaczenie, bronienie swojej racji. nie mogę stracić kolejnej ważnej osoby, ale nie jestem w stanie nic zrobić. muszę się poddać. kolejny raz. / smacker_
|
|
 |
|
Paula, ogar, to, że powiedział, że najbardziej lubi gadać z tobą NIC NIE ZNACZY. zapamiętaj. / smacker_
|
|
 |
|
wróćmy do czasów, kiedy ja miałam jeszcze siłę o to walczyć, a ty mnie kochałeś. / smacker_
|
|
 |
|
i może tak byłoby lepiej. może po prostu powinnam udzielić ci pozwolenia na "zajebanie mnie", tak jak tego chciałeś. ostrzegłeś, że mógłbyś to zrobić, ale chyba nie spodziewałeś się, że chwilę potem będę błagać cię o spełnienie swojej groźby. zwyczajnie wolałabym umrzeć z twoich rąk, niż z własnych. / smacker_
|
|
|
|