 |
|
kocham patrzeć jak gaśniesz od moich słów. / smacker_
|
|
 |
|
a więc, wycieczka. ;D odpocznijcie sobie ode mnie. ;D do poniedziałku macie spokoj. chyba że bede wchodziła z telefonu. ;D wiec narcia. ;D
|
|
 |
|
nie, nie kocham cię. ale kiedy przypominam sobie, jak czułam się w twoich ramionach, tak jakoś dziwnie drży mi serce. / smacker_
|
|
 |
|
nie obchodzi mnie żaden koniec świata. ani w ostatnią sobotę, ani w 2012. mój świat skończył się dwa miesiące temu. nie jestem pewna czy przeżyłam. / smacker_
|
|
 |
|
nie zastąpicie mi go. choćbyście robili każdą rzecz, którą kiedykolwiek zrobił. choćbym usłyszała od was każde słowo, jakie kiedykolwiek mi powiedział. nie jesteście nim. jego nie ma, tyle. / smacker_
|
|
 |
|
ostatnio wiecznie czuję się, jakby wszyscy na siłę próbowali mi ciebie zastąpić. ale nie da się, bo nawet jeśli każde z nich będzie miało dokładnie jedną twoją cechę to i tak nigdy nie zapełnią miejsca w moim sercu przeznaczonego dla ciebie. / smacker_
|
|
 |
|
nazwał się moim piłkarzem. poczułam jakby uderzył mnie z całej siły w twarz. ewidentnie trafił w najczulszy punkt. obudził bolesne wspomnienia, uśpione czasem. / smacker_
|
|
 |
|
od pewnego czasu zwyczajnie nie płaczę. za każdym razem znajdując się w beznadziejnej sytuacji, kiedy wiem, że nie mam już siły i łzy same cisną się do oczu szepczę tylko "nie warto, kurwa" i idę coś zjeść. / smacker_
|
|
 |
|
gdzieś na skraju folderu, schowana głęboko najważniejsza piosenka ostatniego lata. wciskając "play" poleciała melodia, wraz z nią wspomnienia. zwłaszcza jedno, najsilniejsze, wybiło się ponad powierzchnię podświadomości. słuchałam tego wtedy, na mazurach idąc nie wiadomo dokąd. słuchawki w uszach, przed oczami telefon z uruchomioną aplikacją gadu gadu, a palce piszące z nim. pamiętałam wszystko tak wyraźnie, każde jego słowo, czytane kilkakrotnie, klakson i pisk opon samochodu hamującego tuż przede mną. / smacker_
|
|
|
|