 |
|
nie poznałam jeszcze osoby, która byłaby wtedy, kiedy dla odmiany to ja jej potrzebuję. owszem, są ci, którzy są z problemami i bez, ale nikt nie jest na tyle dobry, by wyłapać najmniejszą łzę w moim oku i o nią spytać. nie wiem czy to kwestia bycia mało spostrzegawczym, czy też to, że tak naprawdę mają mnie głęboko w dupie. nie chcę wiedzieć. / smacker_
|
|
 |
|
myślę, że to po prostu kwestia przyzwyczajenia. jak z nowym telefonem, albo zmianą fryzury. do nieodwzajemnionej miłości też można przywyknąć. / smacker_
|
|
 |
|
Kotku, twoje spojrzenie rzucone mi przez cała szerokość ulicy, tak nienawistne i pełne wyrzutów. Bo przecież pokochałam twojego chłopaka, a on wolał moją przyjaźń, od twojej miłości. Właśnie to twoje spojrzenie, ono daje mi cholerną satysfakcje. / smacker_
|
|
 |
|
jestem ciekawa twojej miny, gdy następnym razem po pijaku zadzwonię do ciebie i po prostu opowiem o swoich uczuciach. / smacker_
|
|
 |
|
palce przesiąknięte nikotyną, źrenice o milimetry zbyt szerokie, nadwrażliwość na światło i dźwięki. tak, wykorzystałam ten weekend. / smacker_
|
|
 |
|
wydaje mi się, że to czy go kocham, czy za nim tęsknię i czy zgodziłabym się być z nim po tych ostatnich zdarzeniach to sprawa typowo nasza, a osoby trzecie niezaangażowane w nią bezpośrednio mogą się wypchać, nie znając nawet historii naszego poznania. / smacker_
|
|
 |
|
podobno jutro koniec świata, może zechciałbyś wyznać mi miłość zanim będzie za późno ? / smacker_
|
|
 |
|
powtarzałam, żebyś był cierpliwy, że wszystko przecież będzie dobrze, ułoży się. patrzyłeś na mnie jak na wariatkę sprzeczając się, że nigdy nie dam rady cię pokochać, nie odwzajemnię tego pokrętnego uczucia, którym mnie darzysz. udało mi się, odrobinę zbyt późno. / smacker_
|
|
 |
|
w moich słuchawkach znowu piosenka, przy której płaczę. w ręku znowu to zdjęcie z tak szczęśliwymi nami, przed oczami znowu twoje kakaowe tęczówki. tęsknię, chyba. / smacker_
|
|
 |
|
przed oczami mam dni tak intensywnie pachnące tobą. / smacker_
|
|
|
|