 |
|
Samej byłoby mi lepiej. Nie dlatego, że sama byłabym szczęśliwa. Myślałam, że jeśli kogoś pokocham, a później związek się rozpadnie, mogę tego nie przeżyć. Łatwiej jest być samemu. Bo jeśli się nauczymy, że potrzebujemy miłości i ją stracimy, jeśli będziemy na kimś polegać, zbudujemy życie wokół związku, a później wszystko się rozpadnie czy taki ból da się przeżyć? Utrata miłości jest jak uraz, jak umieranie. Z tą różnicą, że umieranie ma swój koniec. A to? Może trwać wiecznie
|
|
 |
|
ja wezmę klej i posklejam serce, ty weź kredki i dorysuj mi uśmiech.
|
|
  |
|
Każda kłótnia sprawia niesamowity ból,
serce pęka, a oczy przepełnione są łzami i
choć wiem że płacz nic nie da i tak płacze.
~schooki~
|
|
 |
|
Jestem bezkonfliktowym cieniem, który zraniony chowa się w kąt przeczekując burzę, potem, gdy wyjdzie słońce, a nawet tęcza, wynurza się i cieszy razem z innymi, że nie ma co narzekać na życie.
|
|
 |
|
I pomyśleć, że jeszcze wczoraj wiłam się na podłodze, płacząc. Teraz siedzę tu i wszystko wydaje mi się być takie bez znaczenia, tak bardzo obojętne.
|
|
  |
|
a kładąc się do łóżka błagam tylko
boga o inne serce, całkowity reset
myśli i nową kartę uczuć. tak bardzo
chciałabym obudzić się i rozpocząć
dzień bez świadomości, że każda
cząstka mnie należy do kogoś, kto
nigdy nie był, i nigdy nie będzie mi
pisany. /happylove
|
|
 |
|
znam swoją wartość, ale czasami mimo tego, miło byłoby usłyszeć od kogoś "dobrze, że jesteś".
|
|
 |
|
Nie mogę wybaczyć sama sobie, że jestem taka słaba.
|
|
 |
|
Obudził ją krzyk. Zwinęła się w kłębek, nakryła szczelniej kołdrą. Próbowała zasnąć, ale nie było to łatwe. Tak, jak ostatnio, co noc. Krzyki, wrzaski, kłótnie. Jak długo to jeszcze będzie trwać? Nie płacze już. Zabrakło jej łez..
|
|
 |
|
nie pytaj czy to prawda, bo nikt ci tutaj nic nie powie, a wszelkie podobieństwa są przypadkowe.
|
|
 |
|
dzisiaj znamy się gorzej bowiem musieliśmy dojrzeć i mijamy się na dworze często unikając spojrzeń.
|
|
 |
|
nieustanna seria prób i błędów.
|
|
|
|