 |
|
przepraszam?
gdzie mogę złożyć reklamację na zjebane życie.?
|
|
 |
|
Wypijmy kieliszek tak bez okazji.
Wylejmy łzy tak bez powodu.
Roztańczmy świat dla zabawy.
Zakochajmy się tak dla... nudy...
|
|
 |
|
Pewnego dnia zaczepiła mnie starsza kobieta na ulicy - Wiesz zabrała mi go, a ja tak bardzo go kochałam, nadal go kocham i tęsknie. -Jak go może pani kochać po tym wszystkim? Odszedł przecież od pani z inną. - Panienko, ale to nie tak jak myślisz... - Pani go jeszcze broni? - rzuciłam oburzona. - On tego naprawdę nie chciał podła śmierć mi go zabrała…
|
|
 |
|
Miłość - czyt. głupota, totalny idiotyzm. Choroba cywilizacyjno - epidemiologiczna groźniejsza niż dżuma, cholera, wąglik. Osoby, których jeszcze to paskudztwo nie dopadło proszone są o zachowanie należytej ostrożności, gdyż możliwość zakażenia czyha na każdym kroku !
|
|
 |
|
Nie mam nic do stracenia, a zyskać nie chcę... Pozostawiłeś w moim życiu totalny burdel, proszę Cię zostaw mnie w spokoju... Zdążyłam wszystko poukładać. Odejdź !
|
|
 |
|
a na rulonie papierosa napiszę Twoje imię. dwa uzależnienia w jednym pakiecie.
|
|
 |
|
lubię to się bawię, zapamiętaj.
|
|
 |
|
pamiętaj, każdy z nas jest coś wart.
|
|
 |
|
Kuszę Cię ciałem i seksowną bielizną w końcu jesteś prawdziwym mężczyzną.
|
|
 |
|
przysuwasz się. oblewasz moją szyję płonącymi pocałunkami. nie odsuwam się, wręcz przeciw swojej woli zbliżam twarz ku twoim ustom. - jesteś moim światem - szepczesz, łapczywie chwytając oddech. twoje usta lądują na moich, a Twoje słowa nie chcą wylecieć z mojej głowy. odsuwam Cię, poprawiam sukienkę i uciekam, mówiąc Ci, że jesteś nikim. że dla mnie, nie znaczysz nic.
|
|
 |
|
i gdyby nie fakt, że potrafię być wredna, sprytna i upierdliwa, nie miałabym nic. Ale gdybym miała fajniejszy tyłek, dłuższe nogi i całkowity brak szacunku do samej siebie, zapewne miałabym wszystko.
|
|
|
|