 |
|
Mówią chcesz więcej, bierz. Więcej ta , tylko widzisz ja już nie chce.— Młody M
|
|
 |
|
Człowiek, lecą kolejne krople, wrabiają mnie w melancholie. Muszę zrobić coś nim zwątpię do końca i ta rutyna mnie porwie w otchłań. — Młody M
|
|
 |
|
Nikt nie jest ze stali, czasem płyną łzy po wódce i czuję zrezygnowanie. Recepta na życie, jak przepis na zakalec. Grunt to wyjść potem na prostą, nieważne, że jutro jest tylko przyszłą przeszłością. Jak tonę, pamiętaj, nie wołam na ratunek. — Pih
|
|
 |
|
To straszne, ile tak naprawdę można na kogoś czekać.
|
|
 |
|
Niesamowite, co może zrobić Twojemu sercu brzmienie głosu, za którym tak się tęskniło.
|
|
 |
|
Podnoszę się po klęsce, bo w sercu mam nadzieję. Co kiedyś było niemożliwe dzisiaj nie istnieje. Tu wszystko można zmienić, dzieciaku tak to czuję. Pamiętaj, zawsze znajdzie się ktoś, kto ci kibicuje. — Chada
|
|
 |
|
Często wkurwia mnie już wszystko, wszystko szczerze. Do końca dni wierzę i wierzył będę stale. Zawsze, kiedy jest gitara pojawia się jedno "ale". Myślisz, że jest kolorowo, chciałbym żeby tak było. — Dudek P56
|
|
 |
|
Oczywiście, że kocham. To taka miłość, która nigdy się nie kończy, która bierze w posiadanie Twoje serce, a nawet jeśli z czasem przyśnie, to będzie tylko drzemać i budzić się w najmniej pożądanych momentach. Oczywiście, że kocham, ale nie mogę kochać, nie powinnam kochać, nie powinnam nawet o tym myśleć. Ta miłość jest jak nieokiełznany żywioł, nad którym nie mam kontroli. Widzę, jak mnie niszczy, zjada, sprawia, że tracę nad sobą kontrolę, tracę trzeźwy osąd, tracę rozsądek, tracę wzrok. Ona usypia zmysły, zatrzymuje czas, topi mnie, spadam w nią, otacza mnie, zatracam się, zapomniałam o sobie, przepadłam. Jak ja mam właściwie na imię? Widzisz, tak to właśnie wygląda. Nie mogę kochać, po prostu nie mogę, bo to mnie pochłania, sprawia, że znikam, jestem tylko okaleczonym sercem, bijącym bez celu.
|
|
 |
|
Inni mogą mówić, że to takie proste. Popłaczesz kilka miesięcy, poboli, poboli i przestanie. Tylko wiesz co? Ja nie płakałam. Nie uroniłam ani jednej łzy, chociaż przecież od wewnątrz płynęły ich strumienie. Nie nosiłam żałoby tak, aby inni widzieli. Nie byłam smutna ani kilka godzin, ani tygodni, ani miesięcy. Ja po prostu zostałam wyprana ze wszystkich uczuć. Ich gadanie, że minie, było tylko pustymi obietnicami. W końcu co mieli powiedzieć? Miałam ryczeć, wyć z bólu, objadać sie słodyczami i zamknąć w domu, a ja? Nic z tych rzeczy. Umierałam w sobie, powoli, ale skutecznie. I kiedy wszyscy myśleli, że się już pozbierałam, to właśnie wtedy serce pękło o ten jeden raz za dużo./esperer
|
|
 |
|
Musisz w siebie uwierzyć, mała. Jeśli Ty tego nie zrobisz, to nie znajdziesz miejsca, gdzie jeszcze będziesz szczęśliwa. Inni mogą mówić, że cudownie, że dobrze, że najlepiej i idealnie, ale najważniejsze żebyś mogła powiedzieć to też Ty. Wiem, czasami trudno się podnieść kiedy ostatnio życie robiło wszystko, aby utrudnić krok w przód, ale jeśli nie teraz to kiedy? Bo przyjdzie moment kiedy będzie za późno na wiarę i wiesz co wtedy? Dopalisz się w ciszy, spłoniesz na marne. Po prostu uwierz w siebie, pokochaj siebie i żyj dla siebie./esperer
|
|
 |
|
Niby już się przyzwyczaiłam do tych ciągłych rozczarować, a za każdym razem boli tak samo.
|
|
 |
|
Płynie jak potok wódka, w lipcu na blat pada śnieg. — Kali
|
|
|
|