 |
|
Na szydełku wyhaftuje, to czym żyje, to co czuje...
|
|
 |
|
Zostanę przy Tobie, nie pytam czy chcesz.
|
|
 |
|
. Zrobiłam jeszcze parę zdjęć , ale już bez tego uczucia podniecenia , tego zadowolenia z dobrego ujęcia. Po raz kolejny dzisiejszego dnia popłynęły łzy. To były ostatki. Była to moja niema obietnica , że nie będę już płakać nad przeszłością. Siedziałam tak i utwierdzałam się w swojej przysiędze.
|
|
 |
|
"Wystrugawszy wszystkie patyki, siedzieliśmy ramię w ramię i nuciliśmy nasze ulubione piosenki. Raz po raz padały oskarżenia o fałsz, raz pochwały jednej ze stron. Był to nasz rytuał odpędzania smutków. Na jakiś czas. "
|
|
 |
|
Zapaliła kolejnego papierosa i spojrzała w gwiazdy. Zakręciło jej się w głowie, ale nie zważając na nic tylko się uśmiechnęła. Wypuściła dym z płuc i przeniosła swój wzrok na śmiejących się dziko przyjaciół, tańczących wokół trzaskającego wesoło ogniska. Nareszcie czuła się szczęśliwa. Wiedziała, że ten moment minie kiedy tylko obudzi się nazajutrz rano z niebotycznym bólem głowy i suchością w gardle. Ale nie dbała o to. Wstając, przeleciała wzrokiem po kocu, na którym siedziała, i zatrzymała się na chwilę na swoim telefonie. Dzwonił. Widziała to imię na wyświetlaczu. Już uczyniła pierwszy gest, by odebrać, lecz nagle uśmiechnęła się szeroko i odwróciła głowę. Podchodząc do przyjaciół, nie zastanawiała się już, co by było gdyby, To był jej czas, jej chwila, jej szansa na to, by być szczęśliwą. / realistk.a
|
|
 |
|
po raz kolejny obudziłam się w nocy z krzykiem , cała zalana łzami .przed oczami nadal miałam twój obraz mówiący " jesteś naiwna jeśli myślałaś,że to ma sens " te słowa zraniły mnie jak jeszcze żadne inne. podeszłam do okna wpatrując się w gwiazdy. noc zawsze działała na mnie kojąco. posiadała w sobie spokój, który ostatnio często był mi potrzebny. tylko tak mogłam na chwile zapomnieć o tym co było.
|
|
 |
|
to nie moja wina ,ze jest mi źle i chcę mi się płakać. widząc was razem, przytulających się dotarło do mnie ,ze nie mamy szans być razem . jesteś szczęśliwy z moją koleżanką i chyba to boli najbardziej. wolałabym ,żeby to była kompletnie mi obca osoba.
|
|
 |
|
nie jestem dzieckiem,co jednak nie znaczy,że nie będę płakać. czasami każdy tego potrzebuję a mój czas chyba właśnie nadszedł. nas nie ma i nie będzie. ostatnio te słowa często goszczą w mojej głowie. to one sprawiają ,że wszystko wokół traci sens.
|
|
 |
|
-Co jest Twym marzeniem ?
-Pocałunek podczas ogromnej ulewy, a Twoim ?
-By właśnie zaczęła się ta "ogromna ulewa" , bym mógł Cię pocałować.
|
|
 |
|
pamiętasz ,że kiedyś byliśmy dla siebie najważniejsi ? nie widzieliśmy świata poza sobą . byliśmy gotowi skoczyć za sobą w ogień . kiedyś byliśmy po prostu szczęśliwi , pamiętasz?
|
|
 |
|
kocham wieczory takie jak dziś. gorące kakao , muzyka i deszcz odbijający się o szyby. wzięłam do ręki swój notatnik i zaczęłam pisać... nie ważne ,że nic nie składało się w całość , musiałam wyrzucić z siebie wszystko co czuję ,żebym mogła w spokoju rozkoszować się tą chwilą.
|
|
 |
|
dziwne jest to ,że każdy najbardziej na świecie nienawidzi osoby, na której mu kiedyś zależało.
|
|
|
|