 |
|
-ale przecież mówił, że kocha! - oni zawsze tak mówią.
|
|
izuu dodał komentarz: do wpisu |
8 sierpnia 2010 |
 |
|
Wiesz, co w tym wszystkim jest najwspanialsze? Obiecałam sobie, że te wakacje poświecę na zapomnienie o tobie. Poszło łatwiej i szybciej niż myślałam. Nie wylałam ani jednej łzy, jestem szczęśliwa i najważniejsze… spotkałam nową miłość. Wszystko potoczyło się do tego stopnia cudownie, że gdy przypadkiem spotkałam cię na ulicy, podeszłam jak gdyby nigdy nic i z uśmiechem na twarzy zapytałam jak tam wakacje. Nie skomentowałam twojego zaskoczonego wyrazu twarzy. Później odeszłam i dotarło do mnie, że twój widok, uśmiech, głos nie robi na mnie żadnego wrażenia.
|
|
izuu dodał komentarz: do wpisu |
8 sierpnia 2010 |
izuu dodał komentarz: do wpisu |
8 sierpnia 2010 |
 |
|
-Wyglądasz dzisiaj jakoś inaczej
-Pewnie dlatego że już od dwóch dni przez Ciebie płaczę
-Możliwe... no to cześć.
|
|
 |
|
Bo to, że po omacku idę za tęsknotą,
nie jest aktem desperacji, prawda?
Bo to, że szukam w dłoniach kształtu,
którego nigdy nie znały,
nie jest szaleństwem, prawda?
Tup, tup, zgrzyt, tup
- panele wcale nie tłumią odgłosu
stawianych przeze mnie kroków;
tęsknota zaraz mnie usłyszy,
zaraz dopadnie, zaraz przygniecie,
zaraz scali z mętnym obrazem ciemności wokół
- ale to się stanie zaraz,
póki co, sycę oczy cieniem tęsknoty.
|
|
 |
|
Zgubiłam się z Tobą w labiryncie podświadomości.
Tutaj głos rozsądku tłumiony jest natłokiem zmysłów;
otula nas słodkawa mgła rozmarzenia.
Ciche westchnienia, niepewne chrząknięcia,
uciekające spojrzenia
- chcę Cię objąć, a Ty znikasz;
scalasz się z niejednolitością mojego umysłu.
Pozostawiasz mnie samą,
w zawieszonej pozycji
- z rękoma próbującymi objąć coś,
co nigdy nie istniało.
|
|
 |
|
siedząc z Tobą na każdej matmie,
nie jestem w stanie powiedzieć powiedzieć Ci
jak bardzo Cię kocham.
|
|
 |
|
Nie mogę się o wszystko zadręczać i tak to przeżywać. Zbyt długo zapuszczałam paznokcie, by teraz zacząć obgryzać je przez jakiegoś palanta.
|
|
 |
|
-spójrz twój Romeo ponownie ma inną. – Co? sorry, ale nie znam tego pana. – To jest twój sposób na zapomnienie? – Ja już zapomniałam. nie było o czym pamiętać.
|
|
 |
|
siedziała na parapecie kuchennego okna, robiąc wróżbę z papierosa. na spalonym filtrze bezczelnie ukazała się literka M. // niuniulaa
|
|
|
|