 |
|
Potrzebuję go teraz, a nie za tydzień, lub dwa. Tylko teraz, kiedy wszystko się sypie. /pierdolisz.
|
|
 |
|
oczywiście, że nic nie musisz -"nic na siłę", ale mógłbyś trochę chcieć.
|
|
 |
|
kiedyś byłam zakochana. dziś tylko potrafię umierać z miłości.
|
|
 |
|
któregoś późnego popołudnia, kiedy słońce z wolna zmierzało ku zachodowi, napisała. teraz każdego dnia mam smajla na twarzy, gdy widzę ją dostępną. jak skończony głupek, powtarza mi, że jestem ogromną talenciarą, choć uważam, że przesadza. nawet nie wiem, jak wygląda, jaki ma kolor oczu, czy jak brzmi Jej głos - a jednak jest coś, coś w sposobie tego, jak pisze, co tworzy poczucie, że mogę powiedzieć Jej wszystko. jest leniem, nie lubi matmy, raz zdarzyło Jej się nie nabrudzić przy robieniu kolacji i namawia mnie, żebym włączyła śpiącej mamie kawałek 'stary niedźwiedź mocno śpi'. dosłownie, ma tak samą zrytą banię jak ja - prześwietne uczucie, uwielbiam Ją.
|
|
 |
|
uwielbiam szczerzyć się do monitora przy rozmowach z Nim ze świadomością, że mimo rozstania coś pozostało z roku przyjaźni, która wcześniej nas łączyła.
|
|
 |
|
może widzę Cię już ostatni raz. chodźmy stąd. nie chcę wiedzieć, że jutro może Cię zabraknąć.
|
|
 |
|
Czasem mam akcje, patrze za okno
a tam deszcz pada i ulice mokną.
Wtedy boję sie o jutro, przeraża mnie niepewność,
choć nieraz mówiłem: 'jest mi wszystko jedno'
|
|
 |
|
Przeraża mnie strach, przed tym, co będzie. Boję się, że stracę wszystkich po kolei, że nikt mi nie zostanie. Wszystko zaczęło się na raz jebać. Jestem za słaba, żeby to naprawić. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Najgorszy jest ten wewnętrzny ból. Ten, który nie pozwala Ci zasnąć, który sprawia, że zwijasz się w kłębek i krzyczysz. Krzyczysz nie wydobywając z siebie żadnego dźwięku. To przez ten ból, nie możesz nabrać powietrza w płuca, nie potrafisz oddychać. Chcesz, żeby to wszystko odeszło, ale nic nie możesz zrobić, nic nie pomaga. Umierasz od wewnątrz i stajesz się tylko manekinem, który nie ma nic w środku. Jedyne uczucie jakie potrafisz z siebie wydobyć, to ból, nic więcej. /pierdolisz.
|
|
 |
|
któregoś wieczoru podasz mi szklankę pepsi, usiądziesz tuż obok i obejmiesz ręką moje ramiona - ot tak, wpatrując się w zachód słońca, znów mnie pokochasz.
|
|
 |
|
Jestem za słaba psychicznie. Ja chcę pomóc wszystkim wokoło, a jestem tylko jednym, zwykłym, nic nie znaczącym i niczym się nie wyróżniającym człowiekiem. /pierdolisz.
|
|
 |
|
nie chcę mieć serca. serce dużo płacze, a ja nie lubię płakać. nikt nie lubi.
|
|
|
|