 |
|
pierdolona duma spala reszte uczuć
|
|
 |
|
czy beze mnie cała układanka by się posypała?
|
|
 |
|
Twój głos wypędził ze mnie cały rozsądek
|
|
 |
|
w powietrzu, które mnie otacza, czuję się jak w klatce
|
|
 |
|
potrzeba było pozwolić nadziei umrzeć, żebyś mógł sobie pójść
|
|
 |
|
gubisz się sam w tym, gdyby nie to, że nasz plany utonęły w planach
|
|
 |
|
nie mówisz mi dobranoc i nie mogę przez to usnąć
|
|
 |
|
powietrze ma chemiczny smak, leczę strach oddechem z Twoich ust
|
|
 |
|
czasami chciałbym być po drugiej stronie, ale tylko po to, żeby móc na Ciebie patrzeć całymi godzinami
|
|
 |
|
zebys mógł mnie szukac musze odnaleźć sama siebie
|
|
 |
|
daje Ci kwiat, chociaż ścięty żywy tak
|
|
|
|