 |
|
dzień, który zaczął się marnie i marnie skończy się
|
|
 |
|
nazywaj sobie to jak chcesz
|
|
 |
|
zanim zgasnął resztki dnia, zanim anioły się przyśnią, zanim nasze ciała wyschną,powtórzymy wszystko
|
|
 |
|
upadniemy razem tak, jak jeszcze nigdy nisko
|
|
 |
|
wszystkie słowa co ugrzęzły w gardle,szepty co ucichły nagle tylko tobie
|
|
 |
|
i mimo rozdartych serc wszystko zbudować od nowa
|
|
 |
|
oprócz błękitnego nieba nic mi dzisiaj nie potrzeba
|
|
 |
|
Tak beztrosko można się poczuć
|
|
 |
|
znajdę dla Ciebie słońce, chociaż nieba już nie ma
|
|
 |
|
Co to jest miłość? To spacer podczas drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie i idzie i dopiero po pewnym czasie orientuję że przemókł do głębi
|
|
 |
|
koniec tygodnia, w powietrzu czuć, że damy ognia, wrócimy po jutrze
|
|
|
|