 |
|
Nasze ciała ugrzęzły w objęciach niechcianych, nasze usta całują zobowiązania przeszłych lat, oddajemy swoje szepty, swoje słowa i obecność na ofiarę świętych zasad. Jedynie oczy zdradzają jak bardzo chcemy zmian, jak pragniemy poczuć ramiona, które dają ciepło, jak serca pragną żyć dla odmiany. I nie podchodzimy, nie rozmawiamy, aby umrzeć, aby zachować nadzieję, że potem będziemy mogli chwycić się za dłonie i spróbować. A może to tylko w mojej głowie i nie pomyślisz o mnie dziś ani razu, kiedy ja usypiał będę okryty tęsknotą.
|
|
 |
|
Świadomość niesie odpowiedzialność, to dar, który waży, bo komu wiele dano od tego się wiele żąda. Kiedy jesteś świadomy błędy są wyborami a nie potknięciami, już nie ulegasz słabości ale sięgasz po zakazany owoc z premedytacją, jesteś słaby nie dlatego, że nie potrafisz inaczej ale nie chcesz. Jeśli chcesz zobaczyć światło, upewnij się, że pragniesz światła.
|
|
 |
|
Nie zostało we mnie wiele z człowieka którym byłem jeszcze niedawno, ale to co zostało jest jak drzazga w palcu, która przeszkadza się skupić. Mam tyle powodów by się cieszyć a ten pieprzony okruch odwraca uwagę. Ból pojawia się niespodziewanie, przywołuje wspomnienia na ułamki sekund, ale to wystarczy aby znów zatęsknić za złudzeniami. Muszę to wydłubać zanim wda się zakażenie i serce zacznie tłoczyć głupie pragnienia goręcej miłości.
|
|
 |
|
Muszę dokładnie zrozumieć, po jaką cholerę ja szukam czegoś w innych światach, po co ja w ogóle przejmuję się, że ona wciąż spogląda, skąd się bierze ta tęsknota skoro już wszytko mam, skoro jestem taki szczęśliwy.
|
|
 |
|
Po alkoholu wracasz zawsze, jak jakaś niedokończona sprawa. Dobrze, że piję tak rzadko. Kiedy część mnie przywołuje cię i tęskni, ty pewnie już od dawna owijasz wokół palca kolejną ofiarę. Nie ma we mnie już smutku, jest tylko lepsze zrozumienie jak funkcjonuje świat.
|
|
 |
|
Pomyśl, że masz doskonałą wyobraźnię, tworzysz w głowie historię i nagle jesteś tam, czujesz pod stopami piasek, albo zimny powiew, zapach ciepłego lasu, dotyk dłoń, smak jej ust, bicie serca gdy widzisz kogoś kogo masz pragnąć.w tej historii. Cały świat znika i pojawia się cały świat, im dłużej w nim jesteś tym więcej dostrzegasz i więcej czujesz szczegółów, ludzie których spotykasz zaczynają zachowywać się naturalnie, dajesz im wolną wolę. Pomyśl, że to potrafisz, jak ja, a potem zrozum jak trudno pozostać w rzeczywistości, jak ciężko jest w niej żyć kiedy znowu trzeba wrócić. Miałem nie odpływać ale znowu uległem, przez szarość dni, przez monotonię i znow muszę rozkochać się w obecności.
|
|
 |
|
Teraz wydaje mi się to zabawne, że musiałem się nauczyć tak prostej rzeczy, że kiedy czuje się źle nie oznacza, że muszę czuć się smutny. Fakty nie rodzą smutku to tylko nasze interpretacje to robią.
|
|
 |
|
Tyle ludzi na automacie, gonią, ścigają się a. nastał czas aby dłużej nie uciekać od myśli, od pytań..Jaki jest sens tego wszystkiego, dokąd zmierzasz, jakim powinieneś być. Próbują ci wmówić, że wystarczy uciekać, dają tyle możliwości aby się rozproszyć ale każdy zda sprawę za swoje czyny i decyzje. Czas się zbudzić.
|
|
 |
|
Pieprzone sny. Śniła mi się dziś tak wyraźnie, tak dobrze pamiętam każdy szczegół jakbym rzeczywiście to przeżył. Rozbiło mnie to i zabrało radość którą w końcu zyskałem. Dobrze że tylko na chwilę na kilka godzin, odzyskuję świadomość, patrzę na skrzący się w słońcu śnieg i przeganiam duchy przeszłości.
|
|
 |
|
Spoglądam na siebie sprzed roku i aż trudno uwierzyć, że byłem tym kimś, jakby to był zły sen, sen o kimś innym, albo o dziecku, które mnie opętało. Przez rok dojrzałem bardziej niż przez ostanie kilkanaście lat. Patrzę na moje błędy ze smutkiem ale wiem l, że musiałem je popełnić aby stać się sobą teraz, wspominam mile chwilę z nią czując ciepło oksytocyny, jakby znowu była w moich ramionach ale wiem że to tylko uczucia które wzmocniły gorzki smak nauczki. Żegnaj, żegnaj piękna,, żegnaj stary ja.
|
|
 |
|
Kolejna książka wpada mi w ręce i znowu mam wrażenie, że ktoś pomaga mi osiągnąć kolejny etap rozwoju. Czuję, że ktoś mnie prowadzi, mimo że upadam, że się ociągam, zbyt mocno rozglądam. Może w końcu przestanie przerażać mnie myśl o tym, że już nie muszę na coś czekać, czegoś szukać bo to co mam, jest tym czego potrzebuję, na co zasługuję. Tak trudno zrezygnować z pogoni, kiedy ten bieg za złudzeniem wydawał się celem życia. Tymczasem trzeba iść do realnego celu dbając o tych którzy chcą nam towarzyszyć.
|
|
 |
|
Sorry, nie stajesz się cudowna, święta, doskonała tylko dlatego, że tak o sobie myślisz, to twoje zachowanie, decyzje, to jak traktujesz innych pokazuje prawdziwą twarz. No tak, twoje zachowanie to wina innych. Zrozum, że z takim podejściem, prawda o Tobie nigdy nie scali się z tym jak dobrze o sobie myślisz.
|
|
|
|