 |
|
Myślałem że straciłam to, że oddałem jej , zabrała i pożarła i już nie ma we mnie uśmiechu duszy, nie ma nikogo kto ma nadzieję, nie zatańczę zapominając o wszystkim prócz zapisanych głęboko we mnie gorących dniach pełnych uśmiechów i spełnienia ale muzyka i alkohol leczą rany razem z czasem, Coś budzi się na chwilę ale jutro to uciszę, jutro znowu będę ascetą, który gardzi kimś kto lata w chmurach.
|
|
 |
|
Czasem tylko myślę, czasem tylko czuję, czasem widzę i czuję tego mnie którym pragnę być ale jest zbyt daleko, nie daję rady i chciałbym zniknąć.
|
|
 |
|
Życie się składa z momentów kiedy pijemy, zamykamy oczy i dajemy się ponieść i z tych kiedy trzeba udźwignąć konsekwencje i wziąć się w garść. Bo trzeba być obecnym, świadomym ale ten świat tak piecze w oczy, że czasem trzeba je zamknąć i niech się wszytko wali.
|
|
 |
|
Czuję jak woła mnie wiosna, wołają mnie niewyraźne tęsknoty, znowu mogę być mądry i opanowany albo dziki i potężny. Wybieram dziś mądrość i spokój ale wiem, że czeka mnie znów walka, może tym razem zwyciężę.
|
|
 |
|
Już nie zaokraglam tych wszystkich stanów i uczuć do smutku i nagle okazuje się że jestem szczęśliwy. Czasem wystarczy zauważyć i nazwać fakty aby słońce wyszło zza chmur nastroju.
|
|
 |
|
Mróz jest dobry gdy nic nie ma sensu, wtedy można wyjść, położyć się pod drzewem i poczekać aż utuli sen.
|
|
 |
|
Trochę smutku by poczuć, że nadal jestem.
|
|
 |
|
Nasze ciała ugrzęzły w objęciach niechcianych, nasze usta całują zobowiązania przeszłych lat, oddajemy swoje szepty, swoje słowa i obecność na ofiarę świętych zasad. Jedynie oczy zdradzają jak bardzo chcemy zmian, jak pragniemy poczuć ramiona, które dają ciepło, jak serca pragną żyć dla odmiany. I nie podchodzimy, nie rozmawiamy, aby umrzeć, aby zachować nadzieję, że potem będziemy mogli chwycić się za dłonie i spróbować. A może to tylko w mojej głowie i nie pomyślisz o mnie dziś ani razu, kiedy ja usypiał będę okryty tęsknotą.
|
|
 |
|
Świadomość niesie odpowiedzialność, to dar, który waży, bo komu wiele dano od tego się wiele żąda. Kiedy jesteś świadomy błędy są wyborami a nie potknięciami, już nie ulegasz słabości ale sięgasz po zakazany owoc z premedytacją, jesteś słaby nie dlatego, że nie potrafisz inaczej ale nie chcesz. Jeśli chcesz zobaczyć światło, upewnij się, że pragniesz światła.
|
|
 |
|
Nie zostało we mnie wiele z człowieka którym byłem jeszcze niedawno, ale to co zostało jest jak drzazga w palcu, która przeszkadza się skupić. Mam tyle powodów by się cieszyć a ten pieprzony okruch odwraca uwagę. Ból pojawia się niespodziewanie, przywołuje wspomnienia na ułamki sekund, ale to wystarczy aby znów zatęsknić za złudzeniami. Muszę to wydłubać zanim wda się zakażenie i serce zacznie tłoczyć głupie pragnienia goręcej miłości.
|
|
 |
|
Muszę dokładnie zrozumieć, po jaką cholerę ja szukam czegoś w innych światach, po co ja w ogóle przejmuję się, że ona wciąż spogląda, skąd się bierze ta tęsknota skoro już wszytko mam, skoro jestem taki szczęśliwy.
|
|
 |
|
Po alkoholu wracasz zawsze, jak jakaś niedokończona sprawa. Dobrze, że piję tak rzadko. Kiedy część mnie przywołuje cię i tęskni, ty pewnie już od dawna owijasz wokół palca kolejną ofiarę. Nie ma we mnie już smutku, jest tylko lepsze zrozumienie jak funkcjonuje świat.
|
|
|
|