|
Nie wierzę już w żadne piękne słowa, nie ufam już w lśniące, wpatrzone we mnie szerokie źrenice, w uderzenia serca co synchronizują się gdy ciała przylgnęły, w dreszcze pierwszych dotyków. To iluzja ppdsycana pragnieniem i tęsknotą za niemożliwym. Potem kończą się słowa miłe a zostaje krytyka, oczy patrzą ze złością, serce przestaje bić z tęsknoty za dreszczem. Więc nie ufam już ale pragnę nadal bo serce chce bić, bo dłonie pragną sprawiać przyjemność, bo oczy chciałby się nasycić uśmiechem ukochanej, a dusza tęskni za duszą, co słowami zdejmuje z siebie ubrania w nieskończoność.
|