 |
|
idziesz za rękę ze swoją dziewczyną mijając mnie jak powietrze. jestem dla Ciebie nikim,
kiedy z nią jesteś. staję się dla Ciebie kimś, dopiero kiedy nie ma jej w pobliżu,
a Ty czegoś potrzebujesz.
|
|
 |
|
Słowo 'kocham' można porównać, do latania samolotem podczas jego startu.
Twoje serce przepełnia uczucie, którego nie jesteś w stanie opisać słowami.
Czujesz, że unosisz się nad ziemią. a Twoje ciało jest jak w stanie nieważkości,
po którym sporadycznie przechodzą dreszcze.
|
|
 |
|
I jedyne czego teraz chciała to sprawić,
żeby on pożałował, że ją stracił.
Żeby go zabolało.
|
|
 |
|
Deszcz padał na jej splątane włosy.
Czerwona szminka rozmazała się po policzku, papieros powoli się dopalał, a z jej ust wydobywał się mały dymek.
Obok jej nóg leżała butelka taniego wina.
Krzyczała, że szczęście to jedne wielkie kłamstwo, a miłość to cichy morderca.
Miała nadzieję, że ktoś wreszcie ją usłyszy, ale była sama.
Zrobiła krok do przodu i nie musiała się już niczym martwić.
Następnego dnia znalazł ją sprawca jej nieszczęścia.
Dopiero teraz zrozumiał, że była dla niego wszystkim, ale za późno.
Ona już go nie słyszała, nie mogła usłyszeć.
|
|
 |
|
Ty rozpal swe bongo i jaraj się tym , do tego seta i bujaj się tym . Twojego mózgu dziś łamiemy szyfr , hipnoza bitem od rasowych pyr .
|
|
 |
|
To ten typ czekania, kiedy wiesz ze sie nie doczekasz, ale jednak czekasz..
|
|
 |
|
Miała ochotę najebać się pomarańczowym Picolo i siedząc w sukience, palić skradzionego papierosa, zanosząc się płaczem.. zapomnieć o nim .
|
|
 |
|
Serce zmanipuluje rozum tak, że potrafisz powiedzieć 'kocham' osobie która wiesz, że Cie olewa.
|
|
 |
|
“Nienawidzę Cię za wszystko. Za to że dałeś mi tą cholerną nadzieje z której i tak nic nie wyszło. Za nieprzespane noce i litry połykanych łez. Nienawidzę Cię za wiele rzeczy a przede wszystkim za to że mimo tego jak doskonale Cię znam wciąż Cię kocham czując się z tym żałośnie.”
|
|
 |
|
przychodzi taki dzień, kiedy nawet żelki haribo nie są w stanie Cię uszczęśliwić. kiedy stojąc przed lustrem potrafisz bez ogródek wykrzyczeć, że nienawidzisz samej siebie .
|
|
 |
|
Chodź nie znam obcych języków i zapachów morskich fal , wyłapuje serca bitu niezależnie niosąc haj .
|
|
 |
|
jestem na tyle załamana i samotna że się zgodze.
|
|
|
|