 |
|
zostaw mnie. wyjdź. zamknij za sobą drzwi. zabierz swój zapach, dotyk, swoje ciepło. zniknij, tak jak zwykle. muszę zapomnieć, czego Twoje pocałunki nie ułatwią.
|
|
 |
|
nie chodzi o to, że zabrał mi serce, bo nie zabrał - dałam Mu je. dałam dobrowolnie z uśmiechem wymalowanym na twarzy i krótką prośbą, żeby się nim opiekował. sęk w tym, że odszedł. któregoś dnia, zabierając ze sobą swój zapach i tak istotną część mnie.
|
|
 |
|
pozwoliłam Mu zdjąć mój płaszcz, potem zapłacił za moją dużą latte, a odprowadzając mnie pod dom i całując w oba policzki, dostał również przyzwolenie na zabranie serca.
|
|
 |
|
dodaj to sobie: ulubiona czekolada, ulubione fajki, ulubiony koc, ulubiona książka. ogarnij, dla mnie Jego pocałunki znaczyły to wszystko do sześcianu.
|
|
 |
|
Boli każdy krok, każda myśl i słowo. Boli rozum, boli serce, na nowo. Umieram z każdą następną chwilą. Staram się, zostać na świecie jak najdłużej, więc chyba mi odbiło. Męczę się w świecie pełnym obłudy i fałszu. A jednak coś nie pozwala mi odejść, karze zostać tu. Choć nie mam od dawna siły- muszę żyć, dla innych.
|
|
 |
|
Odszedł, zostawiając mi na stole kartkę z napisem 'Między nami nic nie było. Dostałem wszystko co chciałem. Poradzisz sobie beze mnie. Zapomnij. Byłaś niezła.'
|
|
 |
|
Brak mi wiary w siebie. Myślę, że może to mieć jakiś związek z tym, że czuję się od zawsze niedoceniana. Nawet nie wiesz jak rzadko słyszę słowa 'świetnie to obmyśliłaś' , 'jesteś kochana'. A uwierz, że staram się często taka być. Tyle, że wciąż słyszę 'jesteś głupia' , 'i tak Ci się nie uda'. To wcale do niczego nie motywuje, więc nie oczekuj już ode mnie, że będę starała się zasłużyć na pochwały- które i tak nigdy nie nadejdą. Przecież ja to tylko zło. Czyż nie?
|
|
 |
|
najbardziej chore były Jego zapewnienia o tym, że to tylko przyjaźń. czysta relacja, mogą pogadać wprost, i czasem się spotkają, pochodzą po okolicy, pośmieją się. chore były Jego życzenia na święta przy których zapewniał, że jeśli coś między nami się rozleci, nie znajdzie sobie innej. zimowy poranek. dla mnie koniec Nas, dla Niego start biegu z metą w Jej ramionach. Jego definicje w którym nie ogarniam pojęcia przyjaźni.
|
|
 |
|
Jedna wiadomość o treści 'Nie wiem jak ja wytrzymam bez Ciebie do soboty' momentalnie rysuje mi uśmiech na twarzy. Wielbię drobnostki.
|
|
 |
|
za dzieciaka jest tata, który bierze Cię na ręce i podsadza do wysokiej jabłoni, żebyś mogła zerwać sobie czerwone jabłuszko. a potem? powinien być On, żeby podnieść Cię na taką wysokość, abyś sięgnęła taki jeden, mały element - szczęście.
|
|
 |
|
Trzymajcie kciuki,bo jutro kandyduję na przewodniczącą szkoły! :)
|
|
|
|