 |
|
Inwencja twórcza. Nic więcej. Życie ozdobione wymysłami mojej wyobraźni. Powód do zdenerwowania? Oczywiście, że nie. Przecież to nie o Was. Bez nazwisk, bez imion. Po prostu neutralne zestawienie słów, które nie obrażają żadnego z Was. Chyba, że napisałem coś co jednak okazało się być prawdą. Nie moja wina. Zbieg okoliczności. Wtedy zaczynają się tworzyć schody. Przypominam, że to tylko inwencja twórcza. Nie moja wina, że jesteście przewrażliwieni i myślicie, że jesteście pępkiem świata. Nie o Was piszę. Piszę o nikim. Pasuje? Więc proszę mi się tutaj nie obrażać za wpisy, które nie są o Was. Nie wierzycie w to co napisałem? Przyznaję Wam rację. Powód? Przypomnijcie sobie swoją śpiewkę, kiedy to Wy zaczęliście cały ten syf. Ale to my jesteśmy winni. My się przyznajemy, choć dobrze wiemy, że to nieprawda. Bumerang już mknie ku Waszym istnieniom. Ja będę tylko zacierać ręce z ekscytacji nad pięknem Waszego zniszczenia.
|
|
 |
|
Potrzebuję chwili ciepła, którego nie zapewni już gruby koc i gorąca herbata //zmadrzeej
|
|
 |
|
Mój temperament nie bierze poprawki na konsekwencje działań- tak zdobywa się wrogów, przyjaciół i poznaje ludzi.
|
|
 |
|
Jeśli ktoś o Tobie plotkuje, próbuje oczerniać - nie ma Cie w nosie,interesuje się Twoją osobą i czuje zagrożenie.Dlatego, kiedy usłyszysz o sobie nowinkę, ciesz się bo to znaczy ze chcą o Tobie rozmawiać.Pragną celowo upokorzyć, bo Ci nie dorównują.
|
|
 |
|
Pijana Szczęściem. Dolewaj mi do kieliszka i nie pozwól wytrzeźwieć.
|
|
 |
|
'jak łzy sperma spływa po policzkach, twój krzyk, bo dostałaś w oko z bliska' ;dddd
|
|
 |
|
Za maską uśmiechu i radości kryje się twarz w prawdziwej depresji.
|
|
 |
|
szał pustych laleczek i egoistycznych kenów , w sklepie z zabawkami zwanym potocznie ' życiem'
|
|
 |
|
chodziła z telefonem po pokoju szukając zasięgu. upierała się, że to z tego powodu jeszcze do niej nie zadzwonił..
|
|
 |
|
zawsze gdy pojawia się koleś na widok którego czuję coś dziwnego w brzuchu czyli tzw. motyle po pewnym czasie wszystko się pieprzy. na początku jest pięknie, fajnie. On okazuje zainteresowanie, zaczyna rozumieć, że mi na nim zależy. Brakuję już tylko jego ostatecznego kroku. i nagle zaczyna traktować mnie jak powietrze. potrafi ignorować w każdy możliwy sposób. Czasami jednak uśmiechnie się do mnie i przyciągnie spojrzeniem ale tylko po tym bym myślała o nim częściej. To cholernie boli i upokarza.
|
|
|
|