 |
|
najpiękniejsze z uczuć, kiedy stoisz z plastikowym kubkiem po brzegi wypełnionym wódką, a w sercu czujesz trzaskające w nich drzwi ze względu na panujący przeciąg spowodowany pierdoloną pustką. ulga. zwyczajne wypranie uczuć i powieszenie je wraz z bielizną na sznurku. / ?
|
|
 |
|
To smutne, kiedy z kimś, z kim mogliśmy porozmawiać o wszystkim, teraz nie mamy tematów.
|
|
 |
|
nawet kiedy płaczę, to te łzy zamarzają, bo w środku jestem zimny jak upadły anioł.
|
|
 |
|
szału nie ma, dupy nie urywa, staniki nie latają. // czyjeś
|
|
 |
|
nie można spać, gdy jest się pełnym uczuć, których nie da się wypowiedzieć słowami.
|
|
 |
|
Grasz na moich uczuciach, jak nikt inny. Niby jesteś, a jednak Cię nie ma. Odezwiesz się raz na jakiś czas i tyle. Nie ma już tych całonocnych rozmów, po których ciężko było rano wstać, ale po których robiło się jakoś lżej na duszy. Nie ma już tych głupich rozmów o byle czym. Teraz ja mam swój świat, a Ty swój. Trochę przykre, że dwóch ludzi, których niegdyś tak dużo łączyło, teraz zachowują się, jakby byli dla siebie zupełnie obcy
|
|
 |
|
czuję, że mi przeszło. ale zaczynam wątpić, gdy tylko Cię widzę
|
|
 |
|
co noc, głaszczę swoje serce w formie pocieszenia. zapewniam, że wszystko wkrótce będzie dobrze, ułoży się. biedne, nie przywykło jeszcze do tego świata, do kłamstw.
|
|
 |
|
Chodź, pocałuję cię tam, gdzie się kończysz i zaczynasz.
|
|
 |
|
Dotykam cię powoli. Gdzieś blisko ucha zataczam kręgi.
|
|
 |
|
ty śpisz w swoim łóżku, ja w swoim. jedno z nas śpi nie tam gdzie powinno.
|
|
 |
|
Wieczorami tylko jeszcze oglądam się wstecz. czasami płaczę..
|
|
|
|