 |
|
Najbardziej bała się życia. I cierpienia - tego z miłości
|
|
 |
|
wywrócił mój świat do góry nogami. pokochałam go tak, jak kocha się tylko raz w życiu. dedykowałam mu każdy oddech, każdy dzień, każde słowo. dlaczego wszystko, co jest tak piękne, zawsze się kończy? jak tsunami zniszczył moje życie. zniszczył całą mnie. odszedł z mojego życia - jednak nigdy z mojego serca
|
|
 |
|
jak mogłeś tak szybko o nas zapomnieć? po prostu wymazać ze swojego życia wspólnie spędzone chwile? naucz mnie tak, dobrze? upływają dni, a moje serce wciąż domaga się Twojej obecności. na pamięć znam strukturę Twojej skóry, chociaż już jej nie dotykam; znam każdą plamkę na Twoich tęczówkach, chociaż już w nie nie patrzę. niesamowite, prawda? może bardzo byś tego chciał, ale nikt mi nie odbierze wspomnień i świadomości, że przez pewien czas byłam całym Twoim światem. zostawiłeś odciski swoich palców na mojej duszy. na zawsze.
|
|
 |
|
“ Nazwać to, co straciłam. Ale jaki w tym cel? Już tego nie ma. Jego nie ma. Cokolwiek było między nami, przestało istnieć. ” / Suzanne Collins - Kosogłos
|
|
 |
|
nie lubię, kiedy wspomnienia rzucają mi się na szyję
nie lubię płakać, kiedy widzę Twoje zdjęcia
nie lubię w sobie tego całego sentymentu, który owe łzy mi wyciska
nie lubię, kiedy palcami dotykam Cię tylko na tym monitorze, bo inaczej już nie mogę.
|
|
 |
|
Prawdziwa miłość nie umiera nigdy
|
|
 |
|
cholernie lubię, gdy nazywa mnie swoją
|
|
 |
|
I lubię na Ciebie patrzeć jak jesteś uśmiechnięty.
|
|
 |
|
czasem coś rani mnie tak, że cierpienie nie mieści się w moim ciele i czuję, że każda żyła pęka mi z bólu
|
|
 |
|
Serce płonie, miłość ulatnia się w górę do nieba w postaci dymu
|
|
|
|