 |
|
-Zawsze uważałem cię za najpiękniejszą dziewczynę na świecie.
- Naprawdę?
- Odkąd pierwszy raz cię zobaczyłem.
- To bardzo miłe... Zrobiłeś mi przyjemność. Inni też mi to mówili, ale to było bez znaczenia.
- Uważałaś, że to żart?
- Nie... Po prostu... nie zwracałam uwagi na to, co mówią. Dopiero ty... To, co mówisz ma dla mnie znaczenie.
|
|
 |
|
- chciałabym zjeść kawałek Ciebie.
- a co dokładnie ?
- twoje serce .
|
|
 |
|
-Czego Ty ode mnie jeszcze chcesz?!
-Chciałam miłości... Ale teraz... teraz to już nic nie chce.
|
|
 |
|
- Nie czytam Ci w myślach. Musisz mi powiedzieć co myślisz.
- Teraz się boję..
- Jasne..
- Nie boję się Ciebie. Boję się tego,
że mogę Cię stracić, że pewnego dnia znikniesz.
|
|
 |
|
- a znasz takie uczucie gdy serce mocniej bije, nie umiesz złapać oddechu, trzęsiesz się i nie wiesz co powiedzieć ?
- uczucie gdy widzisz ukochaną osobę, a nie możesz z nią być.
- dokładnie.
|
|
 |
|
Pamiętasz, jak mówiłem, że będę kochał Cię do końca świata i o jeden dzień dłużej? Kłamałem... Zawsze będę Cię kochał.
|
|
 |
|
- zamknij oczy i pomyśl o czymś co cię w życiu najprzyjemniejszego spotkało..
- już..
- i co to jest?
- Ty.
|
|
 |
|
- Przepraszam, czy musisz niszczyć naszą miłość?
- w nas nigdy nie było miłości.
|
|
 |
|
Mała powiedziała:
- A kiedy już nas nie będzie, czy w dalszym ciągu będziesz mnie kochał, czy nasza miłość przetrwa?
Duży przytulił Małą i spoglądali w noc, na księżyc w ciemnościach i jasno świecące gwiazdy.
- Mała, spójrz na gwiazdy, jak świecą i płoną. Choć niektóre z nich zgasły już dawno temu, mimo to wciąż błyszczą na wieczornym niebie, bo widzisz miłość jest jak światło gwiazd - nie umiera nigdy.
|
|
 |
|
-O czym pogadamy?
-O tobie.
-Co o mnie?
-....kocham cię.
|
|
 |
|
Chcę odpłynąć..
-gdzie!?
Daaleko.
-dlaczego!?
bo kogoś nienawidzę.
-Czemu?
bo nie widzi jak ja go kocham...
-Ja ciebie też nienawidzę
|
|
 |
|
i chociaż nie jest wysoki, przystojny, nie ma białego konia ani korony - to mój książę.
|
|
|
|