 |
|
-Zagramy w 'ence pence'?
-Dlaczego?
-No bo jeśli zgadniesz, w której ręce schowam orzeszek będziesz mógł odejść. Jesli trafisz na rękę pustą... zostaniesz ze mną na zawsze.
-Ale Ty nie masz żadnego orzeszka...
-Wiem ;D
|
|
 |
|
- wszystko bedzie dobrze.
- bez ciebie nie - wyszeptałam.
|
|
 |
|
- oooo jaa!
- ??
- Ty masz serce!
- mam. ale nie dla Ciebie
|
|
 |
|
to musi być miłość jeśli powiesz chłopakowi, że podoba ci się jego koszula a on później nosi ją codziennie.
|
|
 |
|
Jeśli mówią, że nie ma miłości... To dlaczego ciągle jesteś obok mnie.? Dlaczego kiedy krzyczę zamiast też krzyczeć przytulasz mnie i czekasz aż się uspokoję.? Dlaczego mówisz, że najpiękniej wyglądam umorusana mąką, gdy piekę dla Ciebie szarlotkę.? Dlaczego wyglądasz na bardziej zmartwionego niż ja, gdy dostanę kolejną jedynkę.? Dlaczego... skoro nie ma miłości?
|
|
 |
|
- Mam Cię przeprosić?
- Tak
- Przepraszam za to, że nie kocham.
|
|
 |
|
- nie ma co się przejmować, nic mi się przecież nie stało.
- ale mogło się stać. sam fakt się liczy.
- a tam. przesadzasz.
- może przesadzam. ale raczej cholernie boję się o Ciebie.
|
|
 |
|
-Jeśli ja nie potrafię Ci poprawić humoru, to może on będzie umiał.
-Boże. Nie chcę jego. Mam gdzieś Radzia, Stasia, Krzysia i mojego sąsiada. Mam gdzieś tego, co się dzisiaj urodził i tego, który urodzi się jutro. Zależy mi na Tobie. Tylko na Tobie.
|
|
 |
|
-Twój "foch" potrwa góra dwa dni.
-A chcesz się założyć?
-Nie mam o co. Oboje wiemy, że beze mnie nie wytrzymasz. Że nie będziesz mógł zasnąć, że jeszcze dziś przyjdziesz i będziesz błagał o to, bym się odezwała. Spójrz na to z innej perspektywy. Po prostu nie umiesz beze mnie żyć.
|
|
 |
|
- Wynoś się.
- Nie.
- Wynocha!
- Nie.
- Dlaczego chociaż raz nie zrobisz tego, o co cię proszę? Czy to takie trudne wyjść i zamknąć za sobą drzwi?
- Nie odejdę.
- Bo?
- Kocham cie.
|
|
 |
|
-Kocham Cię.
-A właśnie, skoro szczerze rozmawiamy, odejdź!
-Co?
-Wypier*alaj!
|
|
 |
|
Był wieczór. Jak co dzień dzwoniłeś, żeby dowiedzieć się co u mnie. Jednak rozmowa zeszła na zły tor. Przypadkiem przyznałam się, że cię zdradziłam. Zareagowałeś okropnie. Wyłączyłeś telefon, myślałam że to koniec. Gdy wreszcie odebrałeś, myślałam że zrozumiałeś. Że to był tylko przypadek, że on mnie zmusił, że ja nie chciałam, że ja nigdy! Potem od twojego przyjaciela dowiedziałam się, że przeze mnie pierwszy raz w życiu płakałeś.
|
|
|
|