 |
|
mimo, że się staram już nie mogę dziś oddychać tobą a ty mną, rozumiem...w sumie nie rozumiem...
|
|
  |
|
Na obecną chwile wystarczyłby mi tylko spacer z Tobą.
|
|
 |
|
zaciśnij zęby, sam niczego nie zmienisz,
uśmiechnij się, ręce schowaj do kieszeni...
|
|
  |
|
Tak po prostu za Tobą tęsknie, co noc, co świt , co oddech...
|
|
 |
|
czasem tak bywa, nie każdy wygrywa, czasem bywa tak, że cos ważnego się urywa
|
|
  |
|
Moje serce zamarło na moment, potem ruszyło biegiem, potknęło się i padło na pysk...
|
|
 |
|
nie cofniesz czasu, nie wrócisz do tamtych dni są jak stare kino i czarno-biały film
|
|
 |
|
wystarczy przecież krok, by to pozmieniać, tylko ten krok jest tak bardzo nie do zrobienia
|
|
  |
|
I nigdy tu nie będzie dobrze, gdy serce stoi w miejscu, gdy serce wciąż nie działa.
|
|
  |
|
Wiesz czego się boję? Że gdy kiedyś, w przyszłości miniemy się na ulicy, Ty będziesz szedł obok jakiejś pięknej inteligentnej dziewczyny, a ja? Ja będę szła sama, w sercu nadal mając tylko Ciebie.
|
|
 |
|
nie ma nas, trochę ciężko uwierzyć, bo łatwo coś stracić a trudniej docenić..
|
|
  |
|
I tak do usranej śmierci codziennie będę o Tobie myśleć, ukradkiem szukać Cię wzrokiem i płakać z tęsknoty po nocach. A wszystko to z braku pieprzonej odwagi, żeby po prostu podejść i prosto w oczy powiedzieć Ci co czuję.
|
|
|
|