 |
Lepiej jest się zakochać i później cierpieć z miłości, niż nie cierpieć nigdy nie poznając czym jest miłość.
|
|
 |
Jeśli nieśmiałość zabija uczucia, to noszę w sobie seryjnego mordercę.
|
|
 |
Nigdy nie spoglądaj wstecz. Przeszłość to kraina koszmarów.
|
|
 |
koniec świata to nie będą wstrząsy od których wyginie ludzkość. zagłada już się zaczęła, ludzie miażdżą się nawzajem przez chore ambicje, nadmiar alkoholu i ćpania. mało kto jeszcze trzyma się razem i każdy do każdego ma flaka. to już nie te czasy gdy za małolata siedziało się całymi dniami razem, a za ziomkiem skakało się w ogień.
|
|
 |
jak możesz niszczyć mnie tak skutecznie i jednocześnie powtarzać że kochasz
|
|
 |
usiedli i wspominali jak w wieku trzynastu lat biegli za rękę do sklepu po wódkę
|
|
 |
kochała go nad życie, ale wpadała w ekstazę gdy ten drugi gryzł jej szyję
|
|
 |
jednym zdaniem doprowadził ją do obłędu. "jesteś dla mnie skończona, szmato" w tej chwili zaczęły się te jebane psychozy. oglądając reklamę proszku do prania czuła jakby ktoś krzyczał "zmyj z siebie ten brud zdziro", rzadko wychodziła z domu bo kiedy to robiła słyszała szepty i widziała krzywe spojrzenia w jej kierunku, bywało że leżała na podłodze całą noc i łkając cicho zwijała się z bólu, tego psychicznego. nie potrafiła znieść myśli że ktoś kogo kocha najbardziej na świecie ma ją za zwykłą dziwkę. to ją zabiło
|
|
 |
ognisko ze znajomymi, mała sprzeczka i nagle stała sama naprzeciw całej ekipie. wiedziała że ma racje i nie odpuści. pierwszy raz jakikolwiek typek podniósł na nią rękę. patrzyła zaszokowana, po chwili zaczął się dym. chciała tylko pomóc koleżance, jednak została odepchnięta. złapali ją za ręce tak mocno że od razu wyłoniły się sińce. tak, bolało ją cholernie ale wiedziała że nie da za wygraną. jedna panna naprzeciw pięciu chłopa, zero szans. dostała wpierdol. na pełnej piździe wykonała telefon do chłopaka który dzień wcześniej szeptał czułe kocham. " słuchaj, pomóż mi, dostałam wpierdol, chodź szybko. gdybym była kolesiem wszyscy by nie żyli ale sama nie ogarnę" - na te słowa dostała wesołą odpowiedź: "ej dobra, jest to ognisko czy nie bo chcemy z kolegami przyjść, posiedzieć i się pośmiać " ...
|
|
 |
kiedy przytuliłeś mnie i powiedziałeś "będzie dobrze" nadzieja wróciła. przywróciłeś ją do życia, a teraz znowu dokonujesz zabójstwa. jebany sadysta
|
|
 |
ile szczęścia może dać ten utęskniony delikatny pocałunek...
|
|
 |
nie dziw się że śmieję się, jeśli dzwonisz w środku nocy i mówisz że jesteś Romeo i masz przy sobie 2 metrową aluminiową drabinę i idziesz do mnie, nie dziw się że jestem smutna skoro na koniec rozmowy mówisz ciche "kocham Cię" a w ciągu następnych dni się nie odzywasz.
|
|
|
|