 |
|
Dzieli was odległość , ale nie jesteście ze sobą nie ze względu na kilometry , tylko ze względu na obojętność jednego z was .
|
|
 |
|
A gdyby nie kilometry to pewnie byłbyś mój .
|
|
 |
|
Budzę się czasem rano z sercem pełnym nadziei i ubieram starannie jak na jakieś spotkanie, wierząc, że zakochasz się we mnie na rogu ulicy.
|
|
 |
|
znów ogarnęło mnie to uczucie. najpierw nieustający płacz, branie wielkich haustów powietrza,
drżące dłonie, podniesione ciśnienie. leżę. łzy spływają mi powoli po skroniach, uspokajam się.
tracę kontrolę nad własnym umysłem, czuję dziwny ból przechodzący przez moje ciało. śmieję
się do sufitu i mówię: - czemu płaczesz? zawsze mówiłaś, że nigdy nie będzie twój.
|
|
 |
|
Noce są najgorsze. Twój brak, który za dnia jakoś znoszę, w nocy jest niemal nie do wytrzymania.
Leżę skulona w łóżku, ocierając co chwile łzy, moczące poduszkę i błagam Boga, aby zwrócił mi Ciebie.
Proszę ,aby zrobił coś co sprawi, że znowu zechcesz być częścią mojego świata. Jednak moim prośbą
odpowiada głucha cisza, każdego dnia taka sama. Boję się, że którejś nocy ta cisza mnie złamie, a ból zabije.
|
|
 |
|
Bo każde kolejne jutro boli coraz bardziej.
|
|
 |
|
Może nie wystarczę, ale będę tóż obok, prócz Ciebie nie ma mnie dla nikogo. / Fokus
|
|
 |
|
Chcę już wiedzieć jak całujesz, bo dostaję świra.
|
|
 |
|
zmęczone oczy tracą zdolność do dostrzegania czegokolwiek. z czasem będzie gorzej.
|
|
 |
|
To taki moment życia, w którym wyjdę, trzasnę drzwiami, nie chcę wiedzieć co będzie, nie chcę wiedzieć co z nami. / Sobota
|
|
 |
|
Bo najtrudniej jest skończyć, zapomnieć i zacząć od nowa. Koniec często jest nagły, zapominanie może trwać całe życie, a nowego początku może po prostu nie być.
|
|
 |
|
Traktował mnie jak przedmiot, z dnia na dzień co raz mniej użyteczny. A Ja kochałam, na zabój. Dając Mu całą siebie.
|
|
|
|