  |
|
Nie proszę o wiele. Tylko nie wkurwiaj. Tak dużo? [ gieenka ]
|
|
  |
|
Brak jakiegokolwiek kontaktu przez 2 dni... Jak Ty mi tak, tak ja Tobie. Perfekcyjnie sobie to załatwiłeś. Tylko spróbuj mi wyjechać z tekstem : Bejb jak się masz? , a nawrzucam Ci tak, że przez kolejny tydzień się nie odezwiesz, albo wyślę Cię na karnego jerzyka do Zawackiej. [ gieenka ]
|
|
  |
|
Jutro idę do szpitala. To będzie czas izolacji od rzeczywistości i poszufladkowania myśli. Wiem, dziwne miejsce, mimo to będzie to dobry czas. Wakacje w szpitalu, tak można to określić. Oczyszczenie duszy i powyrzucanie śmieci z mojej świadomości. A te śmieci to osoby, które pamiętają o mnie jak czegoś chcą. Przyjaźni już dawno z nimi nie ma. Nie ma nic, tylko interes. Nie mówię, że ja nie wykorzystuje ludzi, bo czasem tak jest, czasem tak jest, że mam przez to wyrzuty sumienia, dlatego też próbuję się jakoś odwdzięczać, przez obecność przy nich. Skoro bezinteresownie pomogły to oznacza, że coś dla nich warta jestem. Osoby, które tylko wymagają od Ciebie, są osobami skreślonymi w moich oczach. Jednak nie potrafię odmawiać bo tak mnie wychowano, by bezinteresownie pomagać innym, ale dochodzę do wniosków, że czas zacząć bycie tą zimną suką. [ gieenka ]
|
|
 |
|
Spaliłabym Twoje serce, potem prochy podzieliła na równe kreski i wciągnęła jak fetę. Mówiłam, że zawsze będziemy razem, że zawsze będziesz płynął w mojej krwi./esperer
|
|
 |
|
Skończ to, bo inaczej on Cię zniszczy. Już i tak jesteś na granicy bycia wrakiem. Skończ to, bo inaczej będziesz żywym dowodem na to, że może pęknąć serce. Z miłości lub nienawiści, ale może.
|
|
 |
|
Poznałam wiele szmat, które robiły z miłości interes, a potem upadały bankrutem./esperer
|
|
 |
|
Kocham mojego chłopaka pomimo wątpliwości, kłótni i łez. Kocham nawet po tym ile przeszliśmy i ze świadomością, że jeszcze czekają nas niejedne upadki. Kocham, bo jest, wtedy gdy Ci, którzy mieli być zawsze odchodzą./esperer
|
|
 |
|
Troszczył się o mnie od małolata. Zawsze starał się robić tak, żebym mogła uśmiechać się pod koniec dnia i być tym szczęśliwym dzieciakiem. Obrażałam się o różne zakazy, ale potem zawsze wracałam, a z czasem zrozumiałam,że właśnie dzięki nim stałam się dzisiaj kim tym jestem i nie żałuję. Tyle poświęconego na mnie czasu, którego już nie odzyska, a mimo wszystko wiem, że będzie obok nadal. Zaczynało się od wspólnych zabaw, a dzięki temu teraz potrafimy mieć dojrzalszy kontakt. Zdarzają się większe kłótnie, potrafię powiedzieć mu wiele bolesnych słów, chociaż w środku wiem, że to właśnie on jest tym, który pierwszy wyciągnie do mnie rękę w potrzebie i nie odwróci się plecami widząc moje łzy. Przytuli, pocieszy, a świadomość tego kim jest i ile dla mnie zrobił zapewnia mi bezpieczeństwo. Tata, właśnie dlatego nie zasługuję na określenie "mój stary"./esperer
|
|
  |
|
na myśl. że zbliżają się święta chce mi się rzygać. [ gieenka ]
|
|
  |
|
Sentymentem ogarnąć się nie da tego tu już. [ O.S.T.R. ]
|
|
|
|