 |
|
ja wam kurwa dam - 22 stopnie ... ramona_23 -,-
|
|
 |
|
kochaj mnie albo nienawidź,ale nigdy się mną nie baw.
|
|
 |
|
i tak ewidentnie, w kilka sekund to wszystko straciło swój dotychczasowy sens, gdzieś w tyle zgubiło ten jebany rytm, całkowicie obracając każde z uczuć, każdą obietnicę i to co wspólne, o sto osiemdziesiąt stopni. wiesz, jeszcze wczoraj nad ranem, kiedy to pierwsze promienie słońca przebijały się przez żaluzje, delikatnie rażąc w oczy, byłam pewna, że ten dzień będzie kolejnym z serii tych, gdzie Twoją obecnością w moim życiu, cieszę się bez przerwy, kiedy jeden Twój esemes zmienia realia dnia, że ten dzień nie będzie tym ostatnim, że nie będzie tym, który zakończy wszystko to, w co wierzyłam naprawdę. / endoftime.
|
|
 |
|
Wyloguj się i chodź na piwo
|
|
 |
|
Dziś zamiast Ciebie to blant mówi mi 'dobranoc' , i to zamiast Ciebie blant wita mnie rano.
|
|
 |
|
To spojrzenie, które działało na mnie jak heroina .
|
|
 |
|
w sumie to wiele laluń wielbi Pezeta ,ale jakbym rzuciła : wielbię Pawła Kaplińskiego " połowa z nich stwierdziłaby , że nie zna gościa
|
|
 |
|
Ej bez tlenu oddycham, patrz teraz bije mi serce
szczęście - pojęcie względne, nie szukam go już wszędzie.
|
|
 |
|
monotonia dusi jak na twarzy folia
|
|
 |
|
dzisiaj? nie widzę już sensu, łzy spływają po policzku, zakrywam dłońmi twarz, nie chcę, żeby widzieli jak płaczę. czuję ból, przez przełyk przeciska się kolejny milion słów, które być może już nigdy nie ujrzą światła dziennego, być może już nigdy nie powiem Ci, jak tęsknię, jak bardzo Cię potrzebuję i dziękuję Ci, że wciąż przy mnie jesteś, nie usłyszę już Twojego marudzenia, może już nigdy nie zadbasz o uśmiech na mojej twarzy, o to małe szczęście wypisane na ustach. / endoftime.
|
|
 |
|
Schizofrenia myśli. Pornografia ciał. Nowoczesna miłość.
|
|
|
|