 |
|
Poinformowałem Cię przecież, że Cię nie chce! Czy mogłem powiedzieć coś bardziej nieprawdopodobnego, coś bardziej absurdalnego? POTRZEBOWAŁA CIĘ KAŻDA KOMÓRKA SWOJEGO CIAŁA! / okiemnieogarniesz
|
|
 |
|
Masz rację, nie potrzebnie się o to kłócimy. Dobrze wiesz jaki byłeś w stosunku do mojej osoby. Nie muszę Cię przekonywać jak to bardzo bolało... /miiisiiiaczekk.
|
|
 |
|
Z tego, co kojarzę to miała być taka miłość na zawsze. Planowanie wspólnego mieszkania, wspólnego odnalezienia się w tym popieprzonym życiu. Małżeństwo. Spędzenie razem przyszłych wakacji, kolejnego weekendu. I wypełnienie sobą każdej sekundy wolnego czasu. Obiecaliśmy to sobie. Miałeś być mój, a ja Twoja do końca, do śmierci. Chciałeś, żebym się Tobą opiekowała... Żebym o Tobie myślała, tęskniła za Tobą. I tak było. Kochałam i nadal Cię kocham... Jednak to chyba nie działo też w drugą stronę. Nie dałeś mi ani jednego dowodu na to, co do mnie czułeś... /miiisiiiaczekk.
|
|
 |
|
Owszem nie lubię marudzenia, ale Tobie zawsze ulegam < 33 /miiisiiiaczekk
|
|
 |
|
Pytam po raz kolejny siebie, swoją podświadomość - Czy ja w ogóle cokolwiek dla Niego znaczę.? - bo dzwoniąc 2 razy dziennie, rozmawiając przy tym 2- no może 3 minuty, po czym stwierdza, że ma coś innego do zrobienia, to mam ogromne wątpliwości. I mógłby sobie też odpuścić to kłamliwe wyznanie. I jeszcze śmie stwierdzać, że już Mu nie wierzę... Chciałabym... ;(( /miiisiiiaczekk.
|
|
 |
|
Codziennie rano wstaje i zapieprzam do szkoły tylko po to by zobaczyć twój śliczny uśmiech
|
|
 |
|
Gdy tylko zobaczyłam napis, że moje gg zostało uszkodzone, od razu wpadłam w histerie wiedząc, że całe moje archiwum pójdzie się jebać. Może nie panikowałabym wtedy gdyby nie było tam mnóstwa rozmów przepisanych z Tobą i chociaż znałam je już niemalże na pamięć, co wieczór lubiłam czytać je nawet po tysiąc razy przy kubku gorącej herbaty.
|
|
|
|