 |
|
Deszcz padał na jej splątane włosy. Czerwona szminka rozmazała się po policzku, papieros powoli się dopalał, a z jej ust wydobywał się mały dymek. Obok jej nóg leżała butelka taniego wina.Krzyczała,że szczęście to jedne wielkie kłamstwo, a miłość to cichy morderca.Miała nadzieję, że ktoś wreszcie ją usłyszy, ale była sama. Zrobiła krok do przodu i nie musiała się już niczym martwić. Następnego dnia znalazł ją sprawca jej nieszczęścia. Dopiero teraz zrozumiał, że była dla niego wszystkim, ale za późno. Ona już go nie słyszała, nie mogła usłyszeć.
|
|
 |
|
Krzyczała,że szczęście to jedne wielkie kłamstwo, a miłość to cichy morderca.
|
|
 |
|
Wiesz dlaczego mądre dziewczyny nie mają facetów? bo nie grzebią w śmieciach. xd
|
|
 |
|
Nie chcę już więcej kochać, cierpieć, czekać ani wierzyć w rzeczy, których nie potwierdza życie..
|
|
 |
|
bo widziałeś mnie, gdy byłam niewidzialna.
|
|
 |
|
Niewiele było osób, na których mi naprawdę zależało
|
|
 |
|
To kwestia bardziej przyzwyczajenia niż uczuć.
|
|
 |
|
`Tym razem jednak uśmiechała się do swoich myśli, bezwiednie, a jemu wydało się nagle, że ją traci.
|
|
 |
|
i zamykam ten rozdział, odcinam się całkiem.
|
|
 |
|
Powierzchowne obietnice i rozmazane sny.
|
|
 |
|
nie uważasz , że jak na przyjaźń to łączyło nas zbyt wiele ?
|
|
 |
|
Co musi się wydarzyć, byś wreszcie zrozumiał.?
|
|
|
|