 |
|
I wciąż czekam na ten dzień, gdy wstanę zobaczę za oknem słońce i wiadomość od Ciebie, jak bardzo tęsknisz, kochasz i potrzebujesz.
|
|
 |
|
Z dnia na dzień staliśmy się sobie obcy.
|
|
 |
|
I odszedł. Tak bez żadnego wyjaśnienia. Bez żadnego żegnaj. Bez żadnego spierdalaj. Tchórz, odszedł jakbyśmy się nigdy nie znali.
|
|
 |
|
a mogłoby tak zawsze być jak dziś, patrzę po twarzach – nastrój mistrz
|
|
 |
|
przez ciebie będę pić, alkohol wykończy mnie ,po co te bajki, że bardzo też to boli cię, przestań już pierdolić te głupoty, proszę cię
|
|
 |
|
i melanż za melanżem mówie że w przyszłą sobotę to już się ogarnę , ta
|
|
 |
|
kończe z piciem , co niedziele...
|
|
 |
|
często po paru latach wychodzi gówno z człowieka, mówią o sobie prawde w rozmowie przy procentach , gdybyś wiedział o kim mówie to opadła by ci szczęka
|
|
 |
|
Nakręcamy się, rozmawiamy, jest całkiem nieźle, brniemy do przodu i wiem, że więcej nie wejdziemy w żadne gówno jak poprzednio. Nie popsujemy tego jak wcześniej. Jestem pewien, że nie zranie jak wtedy. Obojętność nie będzie nas zabijać, nie będzie Cię już ranić.
|
|
 |
|
" Cześć ." Tym słowem wszystko się zaczyna i wszystko się kończy . czyż nie prawda ?
|
|
 |
|
życie rozpierdoliło nas szybciej niż myśleliśmy.
|
|
 |
|
słowo które pragnę usłyszeć od Ciebie to "wróciłem" no i może ewentualnie jeszcze "przepraszam" lub "tęskniłem" ale wiem że to raczej nieosiągalne marzenie .
|
|
|
|