 |
|
Moja duma zniknęła, moja osobowość zniknęła, moja miłość zniknęła, umieram.
|
|
 |
|
Zniknęła tak nagle jakby umarła, wszyscy zastanawiali się co znów jest nie tak, próbowali dobijać się do niej drzwiami i oknami, czekali kiedy się odezwie, kiedy wróci, nikt z nich nie wiedział, że ja wiem co się z nią dzieje, nikt nie przypuszczał że wiem, że znów całymi dniami siedzi na werandzie, słucha rocka, nacina się tym samym nożem co zawsze, centymetr po centymetrze i patrzy na swoja krew, nikt inny nie mógł wiedzieć, mieliby do mnie żal, że jej nie przeszkodziłam, że pozwoliłam jej wybrać.
|
|
 |
|
Jestem tylko człowiekiem, nie szukam u Ciebie miłości, wystarczy, że wytrzymasz ze mną do końca i dłużej, albo chociaż jak długo się da, bez myśli żeby rzucić mną o ścianę, bez chęci podniesienia na mnie ręki, bo jestem tylko człowiekiem i wiesz niesamowicie błądzę i niesamowicie wkurwiam.
|
|
 |
|
Boże, przecież podczas ostatnich świąt bez Ciebie, próbowałam zapić się na śmierć.
|
|
 |
|
to dziwne, ale już czuję tę magię świąt. może to przez latanie po udekorowanym centrum nocą, może przez tegoroczny szał dzielony z siostrą, na kupowanie bombek, a może przez takie zwykłe, ciepłe uczucie, które mogłabym nazwać szczęściem. / smacker_
|
|
 |
|
wiem, że kiedyś usiądę na huśtawce przed domem, przykryta kocem, z dala od gwaru amerykańskich ulic, z gorącą herbatą w kubku, który towarzyszy mi od dzieciństwa i zaśmieję się z wszystkich problemów, które kiedyś wydawały mi się istotne. / smacker_
|
|
 |
|
jestem mała, ale pyskata, więc nawet jeśli mój cios nie zrobi na tobie wrażenia, mogę zniszczyć ci psychikę w jednym, krótkim zdaniu. / smacker_
|
|
 |
|
to jak zamknąć jednocześnie złość i miłość, dobroć i sadyzm, marzenie i koszmar w 186 centymetrach wzrostu. / smacker_
|
|
 |
|
chyba po prostu chciałabym zacząć od nowa. raz jeszcze. w innym miejscu, z czystą kartą. zmienić otoczenie, odnowić garderobę, znaleźć inne uzależnienia. ale mimo wszystko, zostać sobą. tego chcę najbardziej. / smacer_
|
|
 |
|
Nie pamiętam która była godzina i co wtedy robiliśmy, nie pamiętam daty, bo to nie było ważne, pamiętam tylko, że były wakacje, w tle leciał Green Day, a ja miałam 14 lat i nagle uświadomiłam sobie, że patrzę na człowieka, którego będę kochać do końca życia.
|
|
|
|