 |
|
pozostaje mi jedynie nadzieja, że dziś po raz kolejny zamykając oczy, pomyśli choć raz o nas, o konkretnych kłamstwach przemykającym między słowami, o każdym z uczuć ukrytych gdzieś pod linijkami wersów. nadzieja, że uśnie ze świadomością, że powoli traci to co podobno było najważniejsze, że przebudzając się nad ranem, mnie może już nie zobaczyć, że prawdopodobnie nigdy więcej nie ujrzy uśmiechu wywołanego własną obecnością, może w końcu zda sobie sprawę z tego, że nie doceniając najmniejszych gestów czy słów, stracił szansę na kolejny oddech, na życie, stracił mnie. / endoftime.
|
|
 |
|
wiem, że teraz pozostał nam jedynie niesmak po tych kłamstwach, ukrytych w dyskretnych gestach.
|
|
 |
http://moblo.pl/profile/rapoholiiik POLECAM!♥ nie jestem z tych, którzy oceniają z góry po czyimś miejscu w rankingu albo bywa nawet, że po samym avatarze. nie jaram się tymi, którzy każdy wpis ciagną z neta, z książek [nie chodzi mi tutaj o to, żeby kogoś urazić!] lecz jaram się tymi ludźmi, którzy każde z uczuć przelewają tutaj sami, nieważne w jaki sposób, ważne, że potrafią każdy ból, uśmiech opisać sami. jaram się tymi z dolnego rankingu, tymi których wpisy nie sięgają ogroma popularności, tymi, którym nie zależy tutaj na giga liczbie obserwowań i wejść, by stać się tutaj fajniejszym od reszty.. ~ endoftime.
|
|
 |
|
byłeś tu. chwilę temu. czułam twój zapach, twój wzrok na sobie. podeszłam do ciebie niepewnie, a ty zamknąłeś mnie nagle w swoich ramionach. wtulona w twój tors uroniłam łzę, a ty wdychając zapach moich włosów szeptałeś, że prawie umarłeś tam, beze mnie. a potem pocałowałeś, najpierw delikatnie, jakbyś bał się mnie zniszczyć, a potem tak, jakby od tego zależało moje życie. i uzależniłeś mnie od siebie, na nowo. i przycisnąłeś gorące wargi do mojego czoła, kciukami gładząc kości policzkowe, ucząc się mnie na pamięć. i cicho szepnąłeś, że musisz odejść, na zawsze. zniknąłeś. a razem z tobą cała ja. i właśnie teraz umieram we śnie. to podobno najspokojniejsza śmierć. dla mnie najbardziej bolesna. / smacker_
|
|
 |
|
w efekcie jednak, wcale się nie pomyliłam. wróciłeś, jak powiedziałam. z tymi oczami szczeniaka i kwiatkami w ręku. zapomniałeś tylko o tej części naszej rozmowy, kiedy powiedziałam "nieważne czy wrócisz za pięć minut, czy w przyszłym roku, będzie już za późno." spóźniłeś się, mój drogi, a dziewczyny takie jak ja bardzo cenią punktualność. / smacker_
|
|
 |
|
dziś gdzieś między wdechem, a wydechem. między uderzeniem, a bólem. między jednym a drugim, w ułamkach sekund, odnajduję szczęście.
|
|
 |
|
Znalazłam sposób, żeby ojciec nie wyżywał się na mnie gdy jest pijany. Zaczęłam z nim pić.
|
|
 |
|
HuczuHucz - Gdyby Nie To.mp3 I CHUJ.
|
|
 |
|
chciałabym, żeby był teraz gdzieś obok, przy mnie i tylko dla mnie, żebym mogła wtulić się w jego klatkę piersiową, a on bez zbędnych słów i uprzedzeń, zatracałby się w każdej z sekund spędzonych tuż obok mnie, mając do własnej dyspozycji nawet najmniejszy milimetr ciała. niezważając na czas, nie myśląc o jutrze i o tym co będzie za chwilę, sekundy stałyby się jakby wiecznością, tą najcudowniejszą, dzięki której sensem wszystkiego staje się jedynie istnienie, życie, w prawdzie może to niecodzienne lecz bez względu na to jak jest, wciąż wspólne. / endoftime..
|
|
 |
|
tak cholernie cię nienawidzę w chwilach takich jak ta. / smacker_
|
|
 |
|
pieprzony ucisk w klatce piersiowej, uniemożliwiający oddychanie mówi mi, że nie jesteś tego wart. i chyba nigdy nie byłeś. / smacker_
|
|
|
|