 |
|
miło poznać cię od prawdziwej strony, po tylu latach znajomości.
|
|
 |
|
zawsze znajdzie się ktoś, kto ci dokopie. i dobrze, należy ci się.
|
|
 |
|
zapraszam na ostatni taniec, spod oczu wylewa się żal, te piękne zmęczone twarze są całe bordowe od ran
|
|
 |
|
wolałbym pić z tobą kawę taką czarną bez cukru, rozmawiać o bzdurach, śmiać się do rozpuku, słuchać muzyki i robić rozpierol, ale, jestem tutaj i palę te szlugi i piję tą wódke i whisky
|
|
 |
|
Mówiłem ci kurwa, że jak odejdziesz, to zrobię to w rok
|
|
 |
|
no ciekawe są te twoje opowiadania, problem w tym, że w nie nie wierzę.
|
|
 |
|
mam ochotę zrobić coś na co nie stać byłoby mnie normalnie. mamy jedną szansę, raz się żyje.
|
|
 |
|
lubię tak czasem ci pomarudzić.
|
|
 |
|
pomimo to, że wkurwia mnie po całości, nie potrafię się na niego obrazić.
|
|
 |
|
już nie cieszy mnie twoje spotkanie, wiadomość nie jara jak kiedyś.
|
|
 |
|
moja chwila zwątpienia dla ciebie i tak jest bez znaczenia.
|
|
 |
|
chyba zacznę się śmiać, bo nic mi nie wychodzi. o, patrz, to też coś nie idzie.
|
|
|
|