 |
|
jaki był mój udział w tym wszystkim ? ja popełniłam tylko straszny błąd. zaufałam. / smacker_
|
|
 |
|
rozdrapuję stare rany, tak, jak zdrapuje się skórę z przedramion. do krwi. / smacker_
|
|
 |
|
mogę ci obiecać, tak jak zawsze, że jutro znowu wyjdę, pokażę, że daję sobie radę, fałszywie się uśmiechnę i skłamię, że wszystko jest w porządku. tak jak codziennie, każdego cholernego dnia odkąd cię nie ma. / smacker_
|
|
 |
|
nie zapominaj tylko, że gdzieś tu nadal żyję. a póki żyję to czekam, wciąż na to samo. / smacker_
|
|
 |
|
pytasz skąd wzięłam siłę na obicie ryja przeznaczeniu ? ukradłam ci ją. wyszarpałam z rąk. pozbawiłam cię jej siłą, zmieniając wszystko na zawsze. teraz to ty cierpisz, a ja w końcu mogę opuścić gardę, z defensywy przejść w atak. nie przeżyjesz tego, obiecuję. / smacker_
|
|
 |
|
Kiedyś wszystko się ułoży. Dwa metry pod ziemią.
|
|
 |
|
to ja będę A, a ty będziesz B. nikt nie zmieni alfabetu, więc już zawsze będziesz koło mnie
|
|
 |
|
Bo ja pomyślałam, że tu będzie inaczej A tu jest tak, o, Do dupy raczej.
|
|
 |
|
mam wielką ochotę przytulić się, a z Twoich ust usłyszeć, że jestem dla Ciebie wszystkim o czym marzyłeś, chociaż i tak wiem, że to raczej nierealne.
|
|
|
|